Kwaśniewski jako deus ex machina
Kwaśniewski udzielił wywiadu "Polityce" w którym - standardowo już - rozprawia o zagrożeniu odrodzenia demonów kaczyzmu, czyli dojścia PiS-u do władzy, a także Leszku Millerze jako głównej przeszkodzie na drodze rozwoju polskiej lewicy. W wywpowiedziach byłego prezydenta pobrzmiewa żal, że Palikot i Miller nie podjęli rozmów nt. wspólnego startu w wyborach do europarlamentu. Jak wiadomo, urażona ambicja rodzi nienawiść. Nic więc dziwnego, że Kwaśniewski porzucił emploi tajemniczego gracza, ktory wkracza do decydującej batalii, aby wyrzucić z siebie pretensje do starego-nowego szefa SLD.