Wiadomości

Kolejne wielkie sukcesy drogowców Tuska. Wielu kolesiów sporo się nakradło

Stenogramy rozmów, które nagrała ABW robią potężne wrażenie. Wynika z nich, że wysocy urzędnicy państwowi nie tylko tolerowali okradanie naszego państwa, ale także uprzedzali firmy o planowanych kontrolach.

3 min czytania
Kolejne wielkie sukcesy drogowców Tuska. Wielu kolesiów sporo się nakradło
Kolejne wielkie sukcesy drogowców Tuska. Wielu kolesiów sporo się nakradło

Stenogramy rozmów, które nagrała ABW robią potężne wrażenie. Wynika z nich, że wysocy urzędnicy państwowi nie tylko tolerowali okradanie naszego państwa, ale także uprzedzali firmy o planowanych kontrolach.



Poniżej podajemy stenogram rozmowy dyrektora warszawskiej GDDKiA z członkiem zarządu TEERAG ASDAG. Firma ta wygrała przetarg na realizację etapu 2 południowej obwodnicy Warszawy Puławska - Lotnisko - Marynarska w Warszawie.



Dyrektor GDDKiA: I teraz ci powiem jedną rzecz, że dzisiaj złapali Budimex na Wyszkowie (wartość kontraktu 120 mln zł, odchylenia od normy sięgały 28 proc. - od red.). Musimy być bardzo ostrożni!
Członek zarządu TEERAG ASDAG: A mnie niech badają..
Dyrektor GDDKiA:  Wiesz na czym ich złapali?
Członek zarządu TEERAG ASDAG:  No?
Dyrektor GDDKiA: Na grubościach i na nasiąkliwości.
Członek zarządu TEERAG ASDAG: Betonu?
Dyrektor GDDKiA: Nie, ścieralna nie była dowałkowana. I to jak! Wiesz co zrobili? Sprowadzili wóz strażacki, kazali im polać na drodze rozlać wodę i później wiercili próbki.
Członek zarządu TEERAG ASDAG: To skurwys*** w dupę jeża.
Dyrektor GDDKiA: Na moście w Wyszkowie.
Członek zarządu TEERAG ASDAG: To nas złapią? Jak na tych mostach? No wygląda to źle jak się idzie, bo woda tam stoi, wychodzi na zewnątrz.
Dyrektor GDDKiA:To wiemy. Tak, tak...
Członek zarządu TEERAG ASDAG: Coś z tym trzeba zrobić. Albo zerwać, albo poczekać jak się rozsypie i wtedy wymienić. Wydłużyć gwarancję i 3 sezony od razu pokażą o co chodzi.


Tam, gdzie dochodziło do kontroli też nie było lepiej, bowiem zwyczajnie podmieniano próbki, a jeśli to się nie udało, to inspektorzy czyścili niewygodne dane. Tak było z badaniami nawierzchni na budowie odcinka Siedlce – Kałuszyn Drogi Krajowej nr 2.



Kierownik: No panie dyrektorze, źle wyszło z tymi próbkami, no, wyszło nam za mało asfaltu. Ja byłem na 100 proc. że to są dobre próbki, bo przebadaliśmy jedną i wyszło nam dobrze. Oddaliśmy to na Korkową (laboratorium GDDKiA mieści się na ulicy Korkowej w Warszawie - od red.).Próbowałem z nimi rozmawiać ale oni wszystkich obdzwonili dookoła.
Prezes PBDiM: Zamiast wziąć próbki pobrać sobie samemu...
Kierownik: Podmieniliśmy te próbki z nadzoru które były. Na wszelki wypadek. I tak podmieniliśmy, że też wyszło, że za mało asfaltu znowu na tej dwójce.

Na szczęście prezes ma znajomego inspektora z laboratorium na Korkowej...

Prezes PBDiM: Mam taką sprawę, złe próbki dali do badania. No nie takie próbki dali, no po prostu, które są nie z dwójki.
Inspektor GDDKiA: To musicie pismo wysłać wyjaśniające. Bo gdzie te zaniżone asfalty są?
Prezes PBDiM: No, nie z tej drogi wzięli.
Inspektor GDDKiA: Słuchaj, wszystko odkręcimy. Chyba nigdy nie było przypadku, że coś nie chciałem pomóc?
Prezes PBDiM: Nie. Zgadza się.
Inspektor GDDKiA: No. To, żebyście napisali dobrze.

 

Więcej o tej sprawie na portalu Forbes.pl

 

Jednak już to, co można było przeczytać świadczy o tym, że państwo Tuska się rozpada. A władze czuwają tylko nad tym, by ich kumple mogli się nachapać.

 

TPT/Forbes.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej