Wiadomości
W sobotę „Gazeta Polska Codziennie” poinformowała o tym, jaka „kara” spotkała prof. Stefana Zawadzkiego za to, że podpisał się pod listem Akademickiego Klubu Obywatelskiego w obronie prof. Krystyny Pawłowicz. List AKO powstał wkrótce po tym, jak posłanka PiS wygłosiła podczas sejmowej debaty stanowisko na temat przyznawania przywilejów związkom partnerskim. Co więcej, prof. Pawłowicz została zaatakowana za swoją wypowiedź na temat Anny Grodzkiej podczas spotkania Klubu Gazety Polskiej w Mińsku Mazowieckim. - To nie jest tak, że jak się człowiek nażre hormonów, to jest kobietą. Kod genetyczny tu decyduje. Daj pan badanie krwi, zrobimy. Tego nie zmieni żadna operacja – powiedziała posłanka PiS.