Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 230430

Terlikowski: Nie skazujmy dzieci na jedynactwo!

Rodzina

Terlikowski: Nie skazujmy dzieci na jedynactwo!

Ostrożnie i z masą zastrzeżeń przypomina o tym „Polityka” zastanawiając się nad tym, jak będzie wyglądać społeczeństwo solistów. Odpowiedź jest dość prosta: otóż nie ma nic takiego jak społeczność solistów, bo soliści to właśnie ludzie, którzy działają w pojedynkę a nie we wspólnocie. Najlepszą zaś szkoła działania grupowego jest właśnie rodzina, nie ma co ukrywać, że wielodzietna. Jeśli takiej szkoły nie ma, to bardzo trudno nauczyć się życia we wspólnocie, poświęcenia dla niej swoich interesów czy wreszcie rezygnacji z własnego zdania. Nie twierdzę przy tym, że jest to niemożliwe, ale nie ma co ukrywać, że o wiele trudniejsze. Trudno też nie dostrzec, że społeczeństwo jedynaków nie ma szans na przeżycie, bo jest prostą drogą do śmierci narodu... Abyśmy zachowali stan demograficzny z dzisiaj, to przynajmniej połowa polskich kobiet musi urodzić przynajmniej trójkę dzieci.

Stanisław Tym o gender, jak zwykle głupio

Wiadomości

Stanisław Tym o gender, jak zwykle głupio

Zaczyna się od krótkiego ataku na rodziców, którzy chcieliby, żeby ich dzieci nie stykały się od najmłodszych lat z opinią, że rozwód jest normą, a nie złem. A potem płynnie przechodzi do ataku na katolickie stosunek do ideologii gender. „Ideologia? Gender? Kilka różnych ideologii przeżyłem, ale gender?” - zaczyna. I przekonuje, że nie ma nic złego w tej ideologii. „Z grubsza rzecz biorąc, o tezę, że normy i wartości w życiu kobiet i mężczyzn są wypadkową czynników kulturowych i presji społecznej” - oznajmia. I jakby zapomina, że poza czynnikami i presji jest jeszcze biologia, którą genderyści chcą zwyczajnie zniszczyć. Zapomina też, że w imię tej antyludzkiej (bo sprzeciw wobec naszej biologicznej natury jest wrogością wobec człowieka) próbuje się przekonywać chłopców, że są dziewczynkami czy promuje rozbijanie małżeństw w imię wolności kobiet.

Sierakowski też zna się na Franciszku

Kościół

Sierakowski też zna się na Franciszku

- Zmiana w Watykanie i nowy styl komunikacji papieża Franciszka rozbudziły nadzieje na trwałą zmianę w Kościele – oznajmia Sierakowski w „Gazecie Wyborczej”. - W Polsce lewica w ostatnich dwóch dekadach odzwyczaiła się od patrzenia z nadzieją w stronę Kościoła - uzupełnia. - Polski Kościół katolicki nie chce rozmawiać nawet sam ze sobą. Dialog, wątpliwości czy refleksja, zamiast być normalną treścią życia w Kościele, są odbierane jako zagrożenie i tępione. Kościół potrafi być szybki i stanowczy wobec ks. Lemańskiego i nie mieć od nastu lat za grosz odwagi wobec ks. Rydzyka - uważa Sierakowski. - W takim Kościele lewica nie ma czego szukać - dodaje.

Grzegorz Braun (fot.Adrian Nikiel/Wikipedia)

Wiadomości

Braun o Miecugowie: "jest płatnym zaprzańcem i antypolskim propagandystą"

Grzegorz Braun w bardzo mocny i precyzyjny sposób analizuje zajście na Przystanku Woodstock, podczas którego dziennikarz TVN Grzegorz Miecugow został publicznie spoliczkowany przez Oskara W. - Pan Miecugow należy do funkcjonariuszy frontu ideologicznego, na którym prowadzona jest walka przeciwko niepodległości państwa polskiego - mówi "Super Expressowi" reżyser Grzegorz Braun. I dodaje: - Od dawna powtarzam, że takich ludzi jak on należy otoczyć troską, ponieważ ich zdrowie i życie może być zagrożone".

Grzegorz Miecugow (fot. Agencja BEW)

Wiadomości

Czy Miecugow uważa, że atak na niego może zacząć nowy Holocaust?

"W gruncie rzeczy [Oskar W.] dopuścił się rzeczy drobnej, ale takich drobnych rzeczy nie należy odpuszczać, ponieważ szybo może się okazać, że będziemy mieli do czynienia ze sprawami znacznie poważniejszymi. (…) W latach 30. XX wieku od małych incydentów zaczął się terror nazistowski. Porządni obywatele odwracali wzrok, kiedy widzieli rozbijane szyby żydowskich sklepów, a kilka lat później był Holocaust" - mówi Miecugow.

Powstanie Warszawskie (fot. Wikipedia)

Wiadomości

Grzywna i sąd za uczczenie pamięci o Powstaniu Warszawskim. Nielegalne zgromadzenie czy nadgorliwość policji?

Portal Narodowcy.net podaje relację z wydarzenia w Częstochowie, powołując się na naocznego świadka zajścia. „Wczorajsze obchody zaczęły się o godzinie 17:00, kiedy to odbyła się Msza Św. w intencji Bohaterów Powstania Warszawskiego w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny. Następnie zaplanowano uroczysty przemarsz z kościoła, pod Pomnik Nieznanego Żołnierza. W momencie, gdy zaczęła się formować kolumna marszowa, nasi działacze dołączyli do niej, po czym rozpoczęli rozkładanie samodzielnie zrobionego transparentu z napisem "Wszechpolacy Pamiętają - Bohaterów Wysławiają". W czasie tej czynności, trzech działaczy, wraz z transparentem zostało zaciągniętych pod kordon policji, w ,,celu wylegitymowania''. Wylegitymowanie to jednak nie doszło do skutku, gdyż działacze zostali umieszczeni w radiowozie i przewiezieni na Komendę Miejską Policji w Częstochowie. Na miejscu, dowiedzieliśmy się, że nie posiadamy zgody organizatora marszu na rozpostarcie naszego transparentu. Na mocy art. 63a Kodeks

Fot. Tomasz P. Terlikowski

Kościół

Rodzina, która doświadczyła Nieba

Nie przepadam za książkami o tym, co dzieje się po drugiej stronie i uważam, że „przeżycia osób bliskich śmierci” niewiele mają wspólnego z tym, co rzeczywiście będzie się z nami działo po śmierci. A powodem wcale nie jest to, że część z opisów jest sprzecznych z wiarą katolicką (choć tak właśnie jest), ale przede wszystkim świadomość, że jeśli ktoś żyje to nie umarł, a jeśli nie umarł, to nie przekroczył brak śmierci, czyli niewiele lub zgoła nic nie ma do powiedzenia o tym, jak wygląda „życie po życiu”. Zastrzeżenia te, choć odnoszą się także do książki „Chłopiec, który wrócił z Nieba” Kevina i Alexa Malarkey, nie przeszkodziły mi jednak w jej pochłonięciu, a także w uznaniu, że warto, by przeczytali ją także inni. Wbrew tytułowi bowiem wcale nie jest to tylko opowieść o „życiu po życiu” (tej jest w książce niewiele), a przede wszystkim opowieść o tym, jak Niebo weszło – poprzez dramatyczny wypadek – w życie pewnej amerykańskiej rodziny.

Okładka najnowszego numeru tygodnika "W Sieci"

Wiadomości

Redakcja „W Sieci” odcina się od krytycznego tekstu Roberta Mazurka o o. Rydzyku

Robert Mazurek w jednym z felietonów dla „W Sieci” skrytykował wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka, która ukazała się na łamach tego samego tygodnika. Redemptorysta w rozmowie z braćmi Karnowskimi tłumaczył dlaczego jego media są skonfliktowane z „Gazetą Polską”. Przyczyną – jak wyznał zakonnik – jest promowanie podczas marszów w obronie TV Trwam „Gazety Polskiej” oraz to, że Tomasz Sakiewicz nie wycofał się ze stawianych zarzutów pod adresem abp Wielgusa.

fot. David Castillo Dominici/FreeDigitalPhotos

Wiadomości

Burki dawno zakazane. Teraz francuskie Obserwatorium Świeckości chce nowej wojny ideologicznej

Od 2004 r. francuskie prawo zakazuje noszenia znaków religijnych, oprócz „dyskretnych”, w szkołach średnich i wyższych. We wrześniu 2010 roku francuski parlament pod naciskiem ówczesnego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego poszerzył zakaz, zabraniając używania pełnej zasłony islamskiej, czyli burki, we wszystkich miejscach publicznych, takich jak drogi, skwery, parki, sklepy, szkoły, szpitale i środki transportu publicznego. Dopuszczalne jest jednak noszenie zasłon innych rodzajów. Nowe przepisy zabroniłyby i tego.