Francuscy merowie nie chcą brać udziału w gejowskich ślubach. Pod petycją zebrano 20 tysięcy podpisów
We wtorek we francuskiej Radzie Konstytucyjnej przedstawiony został odpowiedni wniosek, który podpisało 20 tys. merów i wicemerów.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231817
We wtorek we francuskiej Radzie Konstytucyjnej przedstawiony został odpowiedni wniosek, który podpisało 20 tys. merów i wicemerów.
Jak wyjaśnia sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Wojciech Polak, aneksy są trzy. Pierwszy dotyczy konkretnych form troski o ofiarę przestępstwa. Drugi mówi o procedurach działania, w tym w ramach praw: kanonicznego i cywilnego (są tu opisane zasady działania w takich sprawach, jakie musi podjąć biskup). Trzeci natomiast dotyka sprawy formacji kleryków i zakonników.
Szef lokalu o nazwie Kuma's Croner mówi, że nie zrezygnuje ze sprzedawania kanapek. Jego knajpa ma wystrój havemetalowy i satanistyczn. Co miesiąc oferuje swoim klientom nietypowe hamburgery. W październiku wzbogaciła menu o kanapkę nazwaną "Ghost" (Duch) z kotletem wieprzowym, sosem z czerwonego wina i... hostią.
Medialny atak, który niewątpliwie ma miejsce, skłania część osób wierzących do reakcji obronnych. Jeśli nas atakują, to musimy siebie, i innych atakowanych, bronić. Problem polega tylko na tym, że jest to reakcja nieracjonalna. Nawet, jeśli atak nie jest bowiem motywowany dobrymi intencjami, to i tak istotne jest to, czy ma on jakieś racjonalne dno. I czy rzeczywiście nie trzeba czegoś zrobić z problemem, zamiast zajmować się udawaniem, że go nie ma, albo wskazywaniem, że jest on także gdzie indziej.
Z dniem 1 września zniknęły z przedszkoli państwowych zajecia dodatkowe. To nowa ustawa minister Krystyny Szumilas, która nie chce by dzieci w przedszkolach miały takie, dodatkowe zajęcia jak: nauka języka obcego, gry w szachy czy zajęć z rytmiki. Protesty w tej sprawie trwają od kilku tygodni. Rodzice dzieci twierdzą, że to ustawa uniemożliwia rodzicom dodatkowe opłacanie zajęć w przedszkolach, gdyby się na nie zdecydowali.
Na sympozjum naukowym prof. Jan Talar skrytykował stosowanie kryterium śmierci pnia mózgu. Lekarz, który cieszy się ogromnymi sukcesami w wybudzaniu pacjentów ze śpiączki oskarżył kolegów po fachu, że zabijają pacjentów, aby pobrać od nich narządy do przeszczepów.
- Z arcybiskupem Michalikiem rzadko się zgadzałem, ale zawsze go szanowałem jako hierarchę autentycznie oddanego Kościołowi. Jego dzisiejsze wypowiedzi przed posiedzeniem Episkopatu można jednak określić tylko w jeden sposób - to była totalna kompromitacja – podkreślił Hołownia.
Wypowiedź Starmera, dyrektora ds. publicznych postępowań sądowych, padła w związku z przypadkiem dwóch lekarzy, którzy w brytyjskich klinikach przeprowadzili aborcje ze względu na płeć. Gazeta „Daily Telegraph” odkryła tę sprawę w 2012 roku. Lekarze z Birmingham i z Manchesteru zostali sfilmowani, gdy zgadzali się dokonać aborcji, bo rodzice nie chcieli mieć dziewczynki.
Działo się to w roku 2006. „Zrobiłem wszystko co mogłem, by spróbować i zmusić ją do przeprowadzenia aborcji” – opowiada White.
W ocenie NIK konieczne jest doprecyzowanie uprawnień służb kwestii pozyskiwania danych telekomunikacyjnych. Nie ma organu, który weryfikowałby zasadność pozyskiwania billingów.
Rada Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” niepokoi się zmianami w kanonie lektur szkolnych. Niepokój budzi zniknięcie z listy dzieł "autorów kojarzących się z postawami patriotycznymi i współtworzących kulturowy rdzeń polskiej wspólnoty narodowej". Chodzi m.in. o Stefana Żeromskiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Adama Mickiewicza.
Kilka godzin po wypowiedzi arcybiskupa Michalika zwołano błyskawiczny briefing. A podczas niego ksiądz arcybiskup zapewniał, że wypowiedział się niedokładnie, tak, że został źle zrozumiany. - Najpierw przepraszam za to nieporozumienie, za to, co wynikło. Oczywiście, cały kontekst mojej wypowiedzi był taki, że dziecko jest niewinne, nie może być krzywdzone, nie tylko przez duchownych - powiedział abp Michalik w trakcie konferencji. Arcybiskup podkreślał, że był po Zebraniu Plenarnym Episkopatu Polski i spotkanie z dziennikarzami go zaskoczyło. - Człowiek trochę myśli o tym zebraniu, nagle pytanie, nagle niedopowiedzenie... - stwierdził.
Pojawiła się informacja, że organizacja l'Observatoire de la laïcité [Obserwatorium laickości] zaproponowała, by dwa chrześcijańskie święta zostały skreślone z listy dni wolnych od pracy i zastąpione jednym świętem żydowskim i jednym arabskim. Czy to prawda?
Duchowny przypomina, że na terenie stolicy swoje siedziby mają aż cztery diecezje (warszawska, warszawsko-praska, greckokatolicka i polowa) oraz znaczna ilość zakonów męskich i żeńskich. "Jak więc zachowają się liczni biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice, którzy z racji swego zameldowania mają prawo wyborcze? Czy pójdą za głosem obywatelskiego obowiązki i wezmą udział w referendum, czy też posłuchają obozu rządzącego z Bronisławem Komorowskim i Donaldem Tuskiem na czele i pozostaną w domu, aby obniżyć frekwencję?" - zastanawia się ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Rozpoczyna się ono wzniośle brzmiącym zdaniem: "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.". Zastanawiające jest to, że przytłaczająca większość tych posłów nie dopatrzyła się podobnych atrybutów u zabijanych 6-miesięcznych chorych dzieci, które nie tylko nie są rzeczami, a są istotami żyjącymi zdolnymi do odczuwania cierpienia. Przede wszystkim zaś są one LUDŹMI.