„Łamanie niewiernych” wszystykimi sposobami to obowiązek muzułmanów
Abdul Fatah jest członkiem zarządu Instytutu Prawa Porównawczego na prominentnym Uniwersytecie Al-Ahzar w Kairze, istniejącym jako centrum nauczania religijnego od 970 (sic!) roku.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231815
Abdul Fatah jest członkiem zarządu Instytutu Prawa Porównawczego na prominentnym Uniwersytecie Al-Ahzar w Kairze, istniejącym jako centrum nauczania religijnego od 970 (sic!) roku.
Autorem tego programu edukacyjnego jest Lynnette Smith, konsultant edukacji seksualnej. Prowadzi zajęcia w szkołach podstawowych.
Ponoć ludzie Tuska wykonali pracę by zniechęcić zwolenników Schetyny do głosowania na niego. Nie wiem czy to prawdopodobne – prawdopodobne jest chyba, że kończy się kariera Schetyny w PO.
„W tej chwili jesteśmy w sytuacji, w której uproszczenia i sensacyjność w przekazie faktów i w interpretacji wypowiedzi nie ułatwiają ani rozumienia, ani działania. Taki klimat wywołuje różnego rodzaju reakcje, również zupełnie prymitywne” - mówi w rozmowie z serwisem Gosc.pl o. Adam Żak. Koordynator episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży wymienia tutaj falę negatywnych komentarzy w sieci czy wyzywanie duchownych na ulicy. Jego zdaniem, dobrą stroną medalu jest wzrost świadomości społecznej dotyczącej tego problemu, ale z drugiej strony – ludzie mają niewielką wiedzę na ten temat.
Tadeusz Mazowiecki był politykiem, którego działalność naznaczyła całą drugą połowę XX wieku w Polsce. Jego filozofia polityczna, oparta na lewicowym personalizmie Mouniera była odległa od mojej. Podobnie tradycja polityczna. W wolnej Polsce stał się sztandarową postacią liberalnego centrum, z reguły daleko od prawicy konserwatywnej. Ale życie jest bardziej złożone i ciekawsze od ideologicznych szablonów.
Sławomir Neuman przekonuje w rozmowie z portalem Natemat.pl, że widział w sieci zdjęcia z pogrzebu śp. Jadwigi Kaczyńskiej, na których byli uśmiechnięci o. Tadeusz Rydzyk, Antoni Macierewicz i kilku innych posłów PiS. „Tak się nakręca spiralę nienawiści. To są argumenty emocjonalne, które niepotrzebnie podgrzewają i tak gorącą atmosferę.” - komentuje polityk. Jego zdaniem nie jest to „niezależne dziennikarstwo”, ale „partyjne biuletyny”.
W ubiegłym tygodniu pod głosowanie Parlamentu Europejskiego poddano propozycję określaną jako „najbardziej kuriozalny i sfanatyzowany tekst tej kadencji”. Tzw. raport Estreli i związany z nim projekt rezolucji domagał się m.in. powszechnego dostępu do aborcji, stając w jawnej sprzeczności wobec Traktatu o funkcjonowaniu UE. Tymczasem liczba podpisów dla inicjatywy obywatelskiej „Jeden z nas”, zmierzającej do odcięcia finansowania przez Unię proaborcyjnych lobbystów, przekroczyła właśnie półtora miliona.
Ze śp. Tadeuszem Mazowieckim spotkałem się bodaj raz w życiu - i szczęśliwie właśnie w dniach, gdy stanęliśmy "po tej samej stronie barykady": wzięliśmy obaj udział w programie tv o "Pasji" Mela Gibsona, i obaj broniliśmy tego filmu przed najgorszymi oskarżeniami. "Obejrzałem ten film - mówił śp. Mazowiecki - i powiem państwu, że czułem to samo co przeżywam co roku w Wielki Piątek, gdy słucham Pasji w Laskach". Potem, gdy wracaliśmy taksówką, powiedziałem mu, że w tej swojej obronie "Pasji" jest chyba samotny w swoim środowisku. Popatrzył ze smutkiem, odniósł się do tego z ubolewaniem i ciężko westchnął. Też był czasami "sam wśród swoich". Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.
Jak podaje Huffington Post, dziewiętnastoletni student swój występ przygotowuje w ramach projektu „Akademia sztuki skradła moje dziewictwo”. Clayton Pettet ma zamiar odbyć pełny stosunek homoseksualny ze swoim partnerem (który na razie pozostaje anonimowy) na oczach od 50 do 100 widzów.
De mortuis nihil nisi bene, stąd nie czas na moralną ocenę zmarłego, gdy jego dusza staje na Sądzie Bożym.
"Po 1989 r. miałem nadzieję, że ojczyzna sama o nas się upomni, że będzie chciała nam zadośćuczynić za morderczą pracę, ale się myliłem. Potem próbowałem dochodzić sprawiedliwości w sądach, ale sędziowie wciąż powtarzali, że sprawa się przedawniła. Jak mogło się przedawnić to, co wycierpiałem ja i setki moich kolegów? Dziś wielu z nas choruje i nie stać nas na leki. A Polska nam mówi, że mamy zapomnieć, bo się przedawniło! To ma być moja ojczyzna? Nie! Dlatego przeciw temu państwu skierowałem skargę do Strasburga."
Patrząc na opublikowane przez tygodnik „W sieci” zdjęcie, nie można powiedzieć, że Donald Tusk i Władimir Putin szykują się do płaczu. Przecież na drugim planie fotografii widać jeszcze uśmiechające się usta kobiety. To szokująca publikacja, ale wydaje mi się, że niczego nie zmieni. Przecież podobne materiały były już ujawniane. Widzieliśmy film, na którym prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk żartują i śmieją się, czekając na lotnisku na przywiezienie trumien ze Smoleńska. Wyraźnie widać, że tam atmosfery żałoby nie było.
„Rodzina, która żyje radością wiary przekazuje ją spontanicznie, jest solą ziemi i światłem świata”
- To był człowiek bardzo samotny i nieszczęśliwy. Różnił nas typ wyobraźni, tego, co jest możliwe i co trzeba zrobić, żeby powstał wyłom w systemie komunistycznym. Mojemu pokoleniu wydawało się, że można i trzeba zrobić więcej, byliśmy bardziej radykalni. On jak cierń tkwił w tamtym systemie, dlatego miał podejście ewolucyjne. Na dłuższą metę myślę jednak, że to on miał rację – wspomina w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Staniszkis.
Dzień śmierci nie jest dobrym momentem na podsumowania, szczególnie tak skomplikowanych i bogatych życiorysów, jak ten Tadeusza Mazowieckiego. Trudno oddzielić w nim bowiem to, co ważne, od tego, co nie; to, co było błędem, od tego, co wynikało z odmiennej oceny rzeczywistości. Szczególnie trudne jest to zaś, gdy zabiera się za to człowiek żyjący wiele lat później i do tego z innej formacji ideowej. Dzień śmierci nie jest też dobrym momentem na polemiki, bo to raczej czas, gdy trzeba modlić się za osobę, która odeszła, powierzać ją Bożemu Miłosierdziu, a powstrzymywać się od ostrych i zdecydowanych ocen.