Na antenie TVP Info w likwidacji Aleksandra Pawlicka postanowiła podjąć próbę kreowania prezydenta Karola Nawrockiego jako rzekomo „prorosyjskiego”. W tym celu dziennikarka, najpewniej nie bez udziału świadomości, szeroko mijała się z prawdą przekonując, że głowa państwa… nie wskazuje na zagrożenie z Rosji. Goszczący w jej programie Andrzej Seweryn stwierdził, że wrogo nastawione wobec Ukraińców osoby w Polsce mogą nie mieć świadomości, że Rosja, a nie Ukraina, zagraża Polsce. Wówczas red. Pawlicka postanowiła odwołać się do prezydenta.
- „Tego nie zauważa prezydent Karol Nawrocki w swoich licznych przemówieniach na uroczystościach państwowych. Nie wskazywał tego właśnie wroga, o którym pan mówi, czyli Rosji. Mówił natomiast o zagrożeniach ukraińskich”
- wypaliła.
Zobacz wpis w X
To oczywista nieprawda. O rosyjskim zagrożeniu prezydent mówi nieustannie. Mówił o nim choćby w czasie swojego wystąpienia 15 sierpnia.
- „Zagrożenie wciąż idzie z tej samej strony, ze strony neoimperialnej Federacji Rosyjskiej. 106 lat temu byśmy powiedzieli >>ze strony bolszewików<<. Można by dzisiaj było zacytować słowa świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wówczas prorocze. Ale nie chcę cytować pana prezydenta Kaczyńskiego. Chcę posłużyć się trawestacją jego słów, żebyśmy my, nasi wspaniali sojusznicy z Sojuszu Północno-Atlantyckiego (...) abyśmy zrozumieli moment, w którym jesteśmy. Trawestując słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego możemy powiedzieć: >>kiedyś Gruzja, dzisiaj Ukraina, jutro być może państwa bałtyckie i moja ojczyzna Polska. A kiedyś być może Berlin i Paryż i cała Europa Zachodnia<<”
- przestrzegał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.