Zełenski ewidentnie obraził się na Polskę po tym, jak odebrany mu został Order Orła Białego. Ukraiński prezydent najpierw odesłał go do Polski w lekceważącej i ewidentnie eskalacyjnej formie, wysyłając odznaczenie pocztą na adres Pałacu Prezydenckiego.
Następnie nie pojawił się na konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy, która odbywała się w Gdańsku. Zastąpiła go premier Ukrainy Swyrydenko, którą Zełenski zdążył już niedawno zdymisjonować.
Ukraiński prezydent demonstracyjnie nie korzystał również z polskich lotnisk, wybierając międzylądowania w Kiszyniowie w Mołdawii. Wcześniej z kolei regularnie lądował na lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem. „W latach ubiegłych głównym lotniskiem bazowym dla pierwszego samolotu było lotnisko w Rzeszowie (Jasionka), gdzie zazwyczaj rozpoczynały się i kończyły podróże zagraniczne głowy państwa i innych delegacji, odbywane tym samolotem” – pisały media ukraińskie.
Teraz jednak Zełenski ponownie widziany był na polskim lotnisku w Lublinie. Miało to związek z dzisiejszym spotkaniem z Donaldem Tuskiem. Pierwotnie to Tusk miał przywitać Zełenskiego na lotnisku.
Ukrainiec jednak przyleciał pierwszy i to on czekał na przybycie Tuska.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.