Jarosław Kaczyński składał zeznania w charakterze świadka, w umorzonym już śledztwie dot. tzw. dwóch wież. W ub. tygodniu w mediach pojawiło się nagranie z tego przesłuchania. W reakcji na ten wyciek prokuratura poinformowała, że dostęp do pełnych akt miał jedynie poseł Koalicji Obywatelskiej, mec. Roman Giertych.
- „Było pouczenie dla wszystkich osób biorących udział w przesłuchaniu o treści artykułu 241, czyli o odpowiedzialności karnej za upublicznienie przed uprawomocnieniem się materiałów z postępowania przygotowawczego”
- zaznaczył w rozmowie z „Faktem” prok. Piotr. Antoni Skiba.
Sam mec. Giertych broni się przekonując, że do wycieku doszło w prokuraturze. Tymczasem dziś portal Goniec.pl opublikował kolejny fragment nagrania.
- „Zgodnie z interesem publicznym, publikujemy kolejne fragmenty przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie dwóch wież. Coraz bardziej zaskakujące”
- napisał red. nacz. portal Janusz Schwetner.
Na jego wpis zareagował Krzysztof Stanowski.
- „Interes publiczny polega na uświadamianiu ludzi, że żyjemy w chorym państwie, a wizyta w prokuraturze nie różni sie od wizyty w studiu TV?”
- pyta twórca Kanału Zero.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.