Kolejne 19,2 proc. respondentów zadeklarowało, że w ogóle nie oczekiwało rozliczeń poprzedniej władzy, a 12,9 proc. nie potrafiło ocenić działań obecnego gabinetu. Badanie przeprowadzono 14–15 lipca 2026 roku wśród 800 pełnoletnich internautów, wykorzystując próbę losowo-kwotową.
Wyborcy oczekiwali efektów, a otrzymali przede wszystkim zapowiedzi
Największe niezadowolenie odnotowano wśród mieszkańców miast liczących od 200 do 499 tys. osób. Aż 72 proc. ankietowanych z tej grupy uznało dotychczasowe rozliczenia za niewystarczające. Podobną ocenę wyraziło 59 proc. badanych z wyższym wykształceniem oraz 58 proc. osób zarabiających ponad 7 tys. zł netto miesięcznie.
„Sprawniejszych rozliczeń oczekiwało sześciu na dziesięciu badanych z wyższym wykształceniem i prawie taki sam odsetek badanych, których dochody przekraczają 7000 zł netto” – skomentowała Justyna Sobczak z SW Research.
Pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które miały naruszać konstytucję, praworządność lub zasady wydawania środków publicznych (w znaczeniu takim „jak to rozumie Tusk” rzecz jasna), zapisano w umowie koalicyjnej zawartej przez KO, Polskę 2050, PSL i Lewicę przed utworzeniem rządu. Rozliczenia były więc jednym z fundamentów politycznej umowy obecnej większości, a nie jedynie kampanijnym dodatkiem.
Śledztwa trwają, ale tylko polityczne
Wobec części polityków poprzedniego obozu władzy wszczęto postępowania lub przedstawiono zarzuty, ale większość głośnych spraw nie zakończyła się dotąd prawomocnymi wyrokami. Najbardziej zaawansowany pozostaje przypadek Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, skazanych prawomocnie na kary po dwa lata więzienia w sprawie tzw. afery gruntowej. Obaj zostali następnie ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Rząd Tuska i koalicji 13 grudnia nie doprowadził również do postawienia najważniejszych polityków PiS przed Trybunałem Stanu. W przypadku członków Rady Ministrów konstytucja wymaga uchwały przyjętej większością trzech piątych ustawowej liczby posłów, czyli 276 głosami, których obecna koalicja samodzielnie nie posiada.
Niezadowolenie z tempa działań przyczyniło się do zmiany kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. 24 lipca 2025 roku Waldemar Żurek zastąpił Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Personalna roszada nie przełożyła się jednak dotąd na wyraźny wzrost społecznego zadowolenia z efektów rozliczeń.
Poza rozczarowaniem wyborców KO niemal jedna piąta ankietowanych od początku nie oczekiwała prowadzenia polityki opartej na rozliczaniu poprzedników.
Ponadto krytycy obecnej władzy zwracają uwagę, że w zasadzie większość nagłaśnianych medialnie działań określanych mianem „rozliczeń” miała i ma nadal charakter przede wszystkim polityczny, a nie rzeczowy. Zamiast koncentrować się na szybko przygotowanych, mocnych dowodowo aktach oskarżenia i sprawach możliwych do obrony przed niezawisłym sądem, ekipa Donalda Tuska często buduje przekaz na konferencjach prasowych, komisjach śledczych, spektakularnych zatrzymaniach i publicznych oskarżeniach formułowanych jeszcze przed zakończeniem postępowań. Taki model może mobilizować najbardziej radykalny elektorat koalicji, ale nie zastępuje prawomocnych wyroków. Jeżeli śledztwa mają być wiarygodne, prokuratura powinna działać na podstawie dowodów i procedur, a nie politycznego zapotrzebowania na zemstę wobec poprzedników.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.