O przygotowaniach policji powiedział płk Przemysław Leśniak, były funkcjonariusz ABW i Agencji Wywiadu, związany z Radą Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP.
„Wiem, że Komenda Główna Policji i Centralne Biuro Śledcze Policji opracowują programy i plan założeń, w jaki sposób neutralizować te zagrożenia” – przekazał w rozmowie z telewizją wPolsce24.
Frontowe doświadczenie może zainteresować grupy przestępcze
Leśniak ostrzegł, że ludzie przyzwyczajeni do wysokiego poziomu adrenaliny, znający broń i zasady działania niewielkich zespołów mogą być atrakcyjni dla mafii jako ochroniarze, egzekutorzy, kurierzy lub instruktorzy.
„Przyzwyczajeni do działań na najwyższym poziomie adrenaliny, obyci z bronią będą naturalnym zasobem pozyskiwania członków zorganizowanych grup przestępczych” – ocenił ekspert.
Nie oznacza to, że ukraińscy weterani w całości stanowią zagrożenie. Zdecydowana większość będzie potrzebowała leczenia, pracy, mieszkania i powrotu do zwykłego życia. Ryzyko dotyczy tej części byłych żołnierzy, która po demobilizacji znajdzie się bez środków do życia, wsparcia państwa i perspektyw zawodowych.
Global Initiative Against Transnational Organized Crime wskazuje, że Ukraina stoi przed jednym z największych wyzwań demobilizacyjnych XXI wieku. Organizacja ostrzega, że brak skutecznego programu rozbrojenia, demobilizacji i reintegracji może zwiększyć podatność części weteranów na werbunek przez grupy przestępcze.
Broń, przemyt i przestępczość transgraniczna
Drugim zagrożeniem jest możliwy napływ nielegalnej broni. Europol już w 2022 roku ostrzegał, że nagromadzenie karabinów, amunicji i materiałów wybuchowych na Ukrainie może po zakończeniu wojny zwiększyć przemyt do państw Unii Europejskiej. Agencja monitoruje między innymi handel bronią, cyberprzestępczość, oszustwa, przemyt ludzi i wykorzystywanie uchodźców przez grupy przestępcze.
Nie potwierdził się dotąd scenariusz masowego wycieku zachodniego uzbrojenia do europejskich mafii. Badania GI-TOC wskazują, że nie odnotowano zweryfikowanego przypadku zorganizowanego przemytu broni z Ukrainy do państw UE na dużą skalę. Zagrożenie pozostaje jednak realne w perspektywie powojennej, zwłaszcza gdy osłabnie wojskowa kontrola nad magazynami, a tysiące sztuk broni pozostaną poza ewidencją.
Europa zna podobne doświadczenia z Bałkanów. Broń pozostała po konfliktach w byłej Jugosławii przez kolejne dekady trafiała na czarny rynek i była używana przez grupy przestępcze w wielu państwach. Europol nadal wskazuje Bałkany Zachodnie oraz obszar byłego Związku Sowieckiego jako ważne źródła nielegalnego uzbrojenia.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.