Polityka

Weterani wojny na Ukrainie dołączą do mafii w Polsce?

Po zakończeniu lub zamrożeniu wojny część zdemobilizowanych żołnierzy ukraińskich może próbować znaleźć pracę i bezpieczeństwo w Polsce. Służby biorą jednak pod uwagę również czarny scenariusz: doświadczeni frontowcy, zwłaszcza pozbawieni zatrudnienia, leczenia i pomocy psychologicznej, mogą stać się celem rekrutacji ze strony zorganizowanych grup przestępczych.

2 min czytania
Polska Ukraina
Polska Ukraina · fot. Screnshot - YouTube/wPolsce24

O przygotowaniach policji powiedział płk Przemysław Leśniak, były funkcjonariusz ABW i Agencji Wywiadu, związany z Radą Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP.

„Wiem, że Komenda Główna Policji i Centralne Biuro Śledcze Policji opracowują programy i plan założeń, w jaki sposób neutralizować te zagrożenia” – przekazał w rozmowie z telewizją wPolsce24.

Frontowe doświadczenie może zainteresować grupy przestępcze

Leśniak ostrzegł, że ludzie przyzwyczajeni do wysokiego poziomu adrenaliny, znający broń i zasady działania niewielkich zespołów mogą być atrakcyjni dla mafii jako ochroniarze, egzekutorzy, kurierzy lub instruktorzy.

„Przyzwyczajeni do działań na najwyższym poziomie adrenaliny, obyci z bronią będą naturalnym zasobem pozyskiwania członków zorganizowanych grup przestępczych” – ocenił ekspert.

Nie oznacza to, że ukraińscy weterani w całości stanowią zagrożenie. Zdecydowana większość będzie potrzebowała leczenia, pracy, mieszkania i powrotu do zwykłego życia. Ryzyko dotyczy tej części byłych żołnierzy, która po demobilizacji znajdzie się bez środków do życia, wsparcia państwa i perspektyw zawodowych.

Global Initiative Against Transnational Organized Crime wskazuje, że Ukraina stoi przed jednym z największych wyzwań demobilizacyjnych XXI wieku. Organizacja ostrzega, że brak skutecznego programu rozbrojenia, demobilizacji i reintegracji może zwiększyć podatność części weteranów na werbunek przez grupy przestępcze.

Broń, przemyt i przestępczość transgraniczna

Drugim zagrożeniem jest możliwy napływ nielegalnej broni. Europol już w 2022 roku ostrzegał, że nagromadzenie karabinów, amunicji i materiałów wybuchowych na Ukrainie może po zakończeniu wojny zwiększyć przemyt do państw Unii Europejskiej. Agencja monitoruje między innymi handel bronią, cyberprzestępczość, oszustwa, przemyt ludzi i wykorzystywanie uchodźców przez grupy przestępcze.

Nie potwierdził się dotąd scenariusz masowego wycieku zachodniego uzbrojenia do europejskich mafii. Badania GI-TOC wskazują, że nie odnotowano zweryfikowanego przypadku zorganizowanego przemytu broni z Ukrainy do państw UE na dużą skalę. Zagrożenie pozostaje jednak realne w perspektywie powojennej, zwłaszcza gdy osłabnie wojskowa kontrola nad magazynami, a tysiące sztuk broni pozostaną poza ewidencją.

Europa zna podobne doświadczenia z Bałkanów. Broń pozostała po konfliktach w byłej Jugosławii przez kolejne dekady trafiała na czarny rynek i była używana przez grupy przestępcze w wielu państwach. Europol nadal wskazuje Bałkany Zachodnie oraz obszar byłego Związku Sowieckiego jako ważne źródła nielegalnego uzbrojenia.

Źródło: mp/wPolsce24, wPolityce.pl, GIATOC, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej