Kardynała do Parlamentu Europejskiego zaprosiło dwóch eurodeputowanych: Paolo Inselvini oraz Nicolas Bay. Oprócz afrykańskiego kardynała, głos także zabrali Antonella Sberna, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, oraz abp Bernardito Auza, nuncjusz apostolski przy Unii Europejskiej.
Na początku kard. Sarah wyraził wątpliwość, czy zarówno Afryka, jak i Europa posługują się jeszcze tym samym językiem: „Czy możemy wciąż rozumieć się nawzajem? Czy słowa, których używamy – prawa człowieka, godność, rozwój, wolność, zdrowie, płeć, rodzina – wciąż znaczą to samo dla tych, którzy wypowiadają je w Brukseli, Strasburgu, Kampali czy Konakry? (...) Wyrażenia takie, jak zdrowie seksualne i reprodukcyjne często oznaczają dostęp do aborcji; równość płci może oznaczać dekonstrukcję różnic płciowych między mężczyzną a kobietą wpisanych w ludzkie ciało”.
Mówiąc o zagrożeniu islamem i ideologią gender, kard. Sarah stwierdził, że choć mają one odmienne źródła, to obie te siły dążą do „napisania człowieczeństwa na nowo na swoje podobieństwo”. Obie kwestionują godność człowieka i wolność religijną. Ideologia gender swe destrukcyjne działania czyni pod przykrywką postępu, a fundamentalizm islamski w imię „tak zwanego powrotu do pierwotnej czystości”.
W swoim niemal godzinnym przemówieniu kard. Sarah skrytykował zachodnie państwa, także ONZ za próbę narzucenia narodom afrykańskim ideologii gender. Robią to one uwarunkowując pomoc finansową od akceptacji m.in. tej ideologii: „Tutaj pojawia się, znajdując potwierdzenie w faktach, ideologiczna kolonizacja: wykorzystanie handlu i finansów, by interweniować w dziedzinie ustawodawstwa kryminalnego i rodzinnego suwerennych państw, bezpośrednio naruszając zasadę samostanowienia narodów” – powiedział kardynał.
„Kiedy prawa człowieka są przywoływane, by narzucić kategorie prawne obce naszej historii, naszej wierze, naszej kulturze i naszej wizji antropologicznej, już nie stoimy w obliczu współpracy równych sobie” – dodał hierarcha. Jednak „Kościół nie prosi Europę, by przestała pomagać Afryce; prosi o to, by kulturę władzy przemienić w cywilizację miłości”. Kardynał jest też przekonany, że „Europa, postarzała i znużona, może wiele się nauczyć i otrzymać od Afryki” – kontynentu, gdzie w wielu krajach widać żywotność wiary, życia rodzinnego i powołań.
Kard. Sarah zwrócił uwagę na to, że Europa prowadzi do autodestrukcji poprzez kodyfikowanie tzw. „praw”, które są oderwane od prawdy o człowieku. Przykładem jest traktowanie aborcji jako podstawowego prawa oraz sprowadzanie tożsamości płciowej do subiektywnego konstruktu. W ten sposób zniekształca się rozum, traktując go jako narzędzie władzy narzucającej się z pomocą „siły prawa i pieniądza”, a nie jako „narzędzie do poznania prawdy”.
Kończąc swoje przemówienie, kard. Sarah zwrócił się do przywódców politycznych Europy: „Nie proszę was o akt wiary, ale o akt rozumu. Sprawdźcie, czy słowa, które wypowiadacie, naprawdę honorują osobę ludzką, rodzinę i wolność narodów. Jeśli tak, to Afryka i Europa będą szły razem. Jeśli nie, to żaden traktat, nieważne jak dobrze napisany, nie będzie w stanie zasypać tej przepaści”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.