Szokujące

Wstrząsający eksperyment instytutu Fauciego! Skórę płodów przeszczepiano myszom i szczurom

Eksperyment przeprowadzony przez naukowców związanych z Uniwersytetem w Pittsburghu ponownie wywołuje w USA gwałtowny spór etyczny. Badacze przeszczepiali myszom i szczurom pełnej grubości skórę pobraną z ludzkich płodów, w tym fragmenty skóry głowy zawierające mieszki włosowe. Po kilku tygodniach na grzbietach zwierząt zaczynały rosnąć ludzkie włosy.

2 min czytania
Dziecko w łonie matki
Dziecko w łonie matki · fot. via ChatGPT

Opis badania opublikowano we wrześniu 2020 roku w czasopiśmie „Scientific Reports”. Naukowcy stworzyli tak zwane humanizowane modele gryzoni, wszczepiając im ludzką skórę, tkanki limfatyczne oraz komórki krwiotwórcze. Fragmenty skóry pochodziły między innymi z głowy i grzbietu dawców. Autorzy odnotowali, że po około 12 tygodniach na przeszczepionej skórze głowy pojawiły się ludzkie włosy.

Celem projektu nie było jednak samo sprawdzenie, czy na zwierzętach wyrosną włosy. Zespół chciał opracować model umożliwiający badanie ludzkiej reakcji immunologicznej oraz zakażeń skóry, w tym infekcji wywoływanych przez odporny na antybiotyki szczep gronkowca MRSA.

Finansowanie z instytutu kierowanego przez Fauciego

Badanie otrzymało finansowanie z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia, a dokładniej z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych – NIAID. W czasie realizacji projektu instytutem kierował Anthony Fauci. W publikacji wskazano grant NIAID oznaczony numerem R21AI135412.

Na ten związek zwrócił uwagę działacz pro-life David Daleiden. Zarzucił on władzom instytutu brak wystarczającego zainteresowania pochodzeniem wykorzystywanych tkanek i przypomniał, że Fauci zapewniał Kongres o prowadzeniu finansowanych badań zgodnie z odpowiednimi zasadami oraz pod nadzorem.

Nie ma jednak dowodów, że Fauci osobiście projektował eksperyment, wybierał materiał biologiczny albo uczestniczył w samych badaniach. Potwierdzone jest natomiast, że projekt otrzymał środki z kierowanego przez niego NIAID.

Uniwersytet w Pittsburghu podał, że wykorzystywanie ludzkich tkanek płodowych podlega regulacjom, wymaga świadomej zgody dawcy i nie może być źródłem zysku dla podmiotów przekazujących materiał. Uczelnia argumentuje również, że podobne badania pomagają poznawać mechanizmy chorób, których nie da się wiarygodnie odwzorować wyłącznie przy użyciu komórek dorosłych.

Należy podkreślić, że nawet legalność i potencjalna wartość naukowa nie rozstrzygają podstawowego problemu moralnego: wykorzystywania w eksperymentach całych fragmentów skóry pobranych z ciał ludzkich płodów. 

Źródło: mp/Scientific Reports, National Institutes of Health, LifeSiteNews, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej