Wizja s. Wyskiel dotycząca rozwodników i aborcjonistów - zdjęcie
20.03.20, 13:25Fot. via Wikipedia, CC 0

Wizja s. Wyskiel dotycząca rozwodników i aborcjonistów

28

"Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY Zofii Wyskiel (zm. 16.05.1973 – Poznań)

Kary czyśćcowe za grzechy dzieciobójstwa

Niedawno miałam straszne widzenie dusz cierpiących w czyśćcu, które traciły swoje dzieci… widziałam je jak stały, a było ich bardzo wiele a wkoło nich małe kościotrupki i czaszki… ciągle miały je dookoła przed oczyma i nie mogły ich z oczu stracić, bo gdziekolwiek się obróciły, te czaszki o strasznym wyglądzie ciągle do nich przystępowały jako straszne widma… Matki te miały na rękach jakieś szmaty i zasłaniały sobie oczy i całą głowę. Z chwilą jak zakrywały głowę i oczy, aby ich nie widzieć, chusty te nasiąkały krwią i zalewały je tak, jakby na nie spadała fala krwawego deszczu… Matki te strasznie jęczały… jęk był taki, jakoby to była rzeź czy coś podobnego okropnego co nie da się opisać… Niektóre widziałam że ścinano im głowy a te głowy z powrotem im odrastały, aby na nowo się męczyć… w rękach ich było pełno krwi… krew przelewała się z ich rąk. Dane mi było do zrozumienia, że jest to cierpienie za morderstwa, za mordowanie własnych dzieci, które jeszcze nie przyszły na świat. Słyszałam nad nimi głosy, że zwierzęta nie były do takich morderstw zdolne jak człowiek, który stworzony jest na obraz i podobieństwo Boże… zabijając te niewinne istoty zabijają Samego Boga i stają się bogobójcami, bo dusza to odbicie Boga. Zabijając przeszkadzają Bogu w spełnieniu Jego zamiarów w stosunku do tych dusz, ileż tu na ziemi miałby z nich chwały i jak wiele uwielbienia przez całą wieczność, w której by Go te dusze wysławiały. A teraz, przez wolną wolę, którą Bóg daje człowiekowi patrzeć musi na zbrodnie i zabójstwa niewinnych dzieci…

Widziałam również te przez matki zamordowane dzieci. Nie są ochrzczone bo matki nie dopuściły aby przyszły na świat. Dusze tych dzieci są w światłości w jakiej być powinny. Te dzieci widziałam jakby w jakiejś oazie, gdzie nie doznawały cierpień ale jednak były smutne. Nie były radosne bo nie były w tej szczęśliwości dla której były stworzone, a którą osiągnęłyby, gdyby były ochrzczone. Jakkolwiek zawsze widzę Boga Miłosiernego, widok tych matek cierpiących przejął mnie wielką troską. Gdybym nie wiedziała że to jest czyściec, myślałabym, że są w czeluściach piekła.

Aniołów Stróżów tych dusz widziałam bardzo smutnych, nic im pomóc nie mogli… Słyszałam głos tych dusz: zlitujcie się nad nami, bo ręka Pańska nas dotknęła…

Widziałam dusze ojców tych dzieci, którzy pozwalali na te morderstwa. Byli w samych ciemnościach, gdziekolwiek się obrócili była jedna ciemna noc… szukali wyjścia i nie mogli wydostać się z tej ciemności. Chwilami zabłysło jakieś światło nad nimi z czego wiedziałam, że to czyściec. Widziałam też, że z ich rąk płynęła krew a gdy chcieli się stamtąd wydostać napotykali na wielkie kamienie, upadali na nie, rozbijali się i wracali z powrotem… Męka ich polegała również na. wyrzutach sumienia i na rozpaczy. Było to coś strasznego, że myślałam że są w piekle, bo tam jest rozpacz i wyrzuty sumienia, ale te przebłyski światła wskazywały, że to nie jest piekło lecz czyściec. Widziałam także ich Aniołów Stróżów tak smutnych jak tam nad matkami, że nie mogli im nic pomóc. Zrozumiałam więc, że to nie było. piekło ale czyściec chociaż męki ich były straszne, nie do opisania…

Widziałam dusze lekarzy, którzy przyczynili się do tych zbrodni i sami byli zbrodniarzami. Widziałam takich, którzy te zabiegi czynili dla zysku. Widziałam, że ich pieniądze były takie jak judaszowskie, za zabicie Boga. Oni także Boga zabili w duszy dziecięcia a zapłata to 30-ci srebrników judaszowskich. Widziałam jak wielu z nich szło po wysokiej górze, jakby szklanej z workiem pieniędzy. Niektórzy byli już na samym szczycie, inni w połowie drogi. Potem spadali, pieniądze rozsypywały się z tych worków a oni znowu wracali i znowu szli zbierać pieniądze… i znowu wspinali się na tę górę i znowu staczali się w dół… Męka ich była straszna i byli bezradni, nie mogli sobie nic pomóc… Potem widziałam wysokie kamienie. Oni stali pod kamieniami a domy te zwalały się na nich i byli juk zdruzgotani. Byłam pewna że wszyscy są zabici, ale nie, wychodzili spod gruzów, wspinali się na pozostałe mury i brak im było powietrza, dusili się. Dane było mi zrozumieć, że to są domy kupowane za nieuczciwe pieniądze.

Widziałam wielu lekarzy, którzy mieli noże w rękach i jakby chcieli zabić samych siebie. Przebijali siebie a jednak żyli. Wielka to była dla nich męka a tym bardziej, że był lęk przed śmiercią, przed tym, że sami muszą się zabić a jednak zabić się nie mogli.

Pytałam się tych dusz, które w tak ciężkich pokutach widziałam, dlaczego mimo takich zbrodni nie są potępieni a są w czyśćcu – odpowiedzieli, że mimo wszystko mieli w godzinie śmierci akt skruchy i wiele dobrych uczynków poza sobą. Na przykład – lekarze otrzymali wiele miłosierdzia za okazane miłosierdzie i poświęcenie się dla chorych… Niech każdy weźmie to. pod uwagę, że to tylko nadzwyczajna łaska, że otrzymali ten akt skruchy, a nie wiemy czy ją każdy otrzyma.

Po napisaniu tego strasznego widzenia zrozumiałam dopiero, dlaczego nawiedził mnie przedtem Anioł Pocieszenia dając mi potrzebną pomoc. Widzenie to było dla mnie szczególnie przykre i męczące…

Cierpienia rozwodników

Widziałam w czyśćcu także dusze, które zerwały Sakrament Małżeństwa. Dusze te związane są jakby ognistymi łańcuchami… chcą oderwać się od siebie, aby być swobodne, ale to jest niemożliwe. Im więcej chcą się oderwać tym bardziej cierpią… bo się szarpią… Cierpienie – to jest okropne! Gdzie jedna dusza się ruszy tam druga iść musi za nią.

Widziałam inne osoby, które zerwały Sakrament Małżeństwa żyjąc w. rozpuście, popełniając grzech wiarołomstwa przez powtórne związki cywilne, nielegalnie żyjąc cudzołożyli ciągle popełniając grzech śmiertelny. Osoby te były w świętokradztwie. Dusze ich wtrącone były w takie otchłanie, że patrzyłam z przerażeniem i myślałam, że to dno piekła… panowały tam okropne ciemności. Pytałam, dlaczego są takie ciemności? Dlatego, że miały okazję przejrzeć, a były zaślepione bo i Kościół je nawoływał i wiedziały, że źle postępują…

Dusze matek, które pozostawiły swe dzieci bez opieki i poszły za popędem zmysłowym dając zgorszenie swoim własnym dzieciom, tak samo i ojców, którzy nie opiekowali się dziećmi zostawiając żony z dziećmi na pastwę losu miały za to jeszcze dodatkową pokutę: – ciągle miały przed oczyma swoje dzieci, które przez złe wychowanie również poszły na rozdroże… widziały nie tylko swoje własne grzechy ale i grzechy swych dzieci, co sprawiało im, wielkie męczarnie… kryły się w czeluściach, aby tego nie widzieć, ale im więcej się ukrywały, tym więcej widziały swoje straszne zbrodnie…

Najwięcej cierpiały kobiety, które przez swoją kokieterię i wyuzdanie zdradzały mężów a innych mężów odciągały od ich żon i ogniska domowego, mimo, że te rodziny żyły przedtem przez wiele lat w najlepszej zgodzie. Takie kobiety, które nazwać można diabłami a nie kobietami, które potrafiły rozbić ogniska domowe, cierpią tutaj najwięcej. Twarze ich, które były powodem do grzechu są powykrzywiane, istne karykatury! Nawet w tej chwili widzę takie dusze, są szpetne, że nie mogę rozeznać czy to szatan czy dusza, coś podobnego do szatana,

Gdybym nie wiedziała, że to jest czyściec, gdzie oprowadza mnie Anioł, to naprawdę myślałabym, że to piekło.

Słyszę jakieś krzyki, jakieś wycia. Lecę w przepaść najgłębszą, wydostaję się z niej i znowu lecę w tę przepaść. Pomyślałam sobie jakże straszną jest rzeczą wpaść w ręce Sprawiedliwości Boga.

Widzę tu wielką Sprawiedliwość Boga ale i zarazem wielkie Miłosierdzie Boże, że dusze te nie są w piekle a to dlatego, że inne modliły się o ich nawrócenie.

Najwięcej przebłagania wyjednały dusze ukryte, zwłaszcza w klasztorach klauzurowych, gdzie odmawiają sobie wszystkiego, nieraz nawet światła dziennego… tak samo dusze ofiarnej miłości, dusze pokorne, często służące, które w ukryciu modliły się o nawrócenie i wielkie ofiary ponosiły za dusze grzeszników. One to uratowały te dusze, że wybłagały im akty skruchy i żalu, że nie zostały potępione.

Ta co dyktuje (ociemniała Siostra Medarda) błaga żyjące dusze, które tak ciężko grzeszą jak wyżej wspomniane, w Imię Boga Sprawiedliwego i w Imię Boga Miłosiernego – zaniechajcie tej drogi dopóki macie jeszcze czas. Nadejdzie chwila, że przez wasze grzechy cały świat będzie karany!

Mariusz Kowalczyk/fronda.pl

Komentarze (28):

anonim2020.03.22 10:28
Oby wszyscy zrozumieli to przesłanie
Kufi Siusisu Starszy2020.03.21 12:28
Proponuję potopić wszystkich rozwodników i aborcjonistów w morzu Czarnym
Inquisitio2020.03.20 18:54
Wyskiel pozazdrościła sławy Kowalskiej i jej mózg zaczął generować zbliżone wizje. Do ustalenia pozostaje, jak można "widzieć" nieśmiertelne dusze, które podobno są niematerialne.
head doctor2020.03.20 18:43
Urojenia i halucynacje o treści religijnej występują w ramach rozmaitych jednostek chorobowych.
Czlek2020.03.20 23:44
Urojenia i halucynacje o treści antyreligijnej także.
Jak nie wstyd katolikom 2020.03.20 17:22
To nie są wizje tylko urojenia, omamy, paranoje itp. przypadki i to leczy się w szpitalu psychiatrycznym. W ogóle kosciół powinien ponieść konsekwencje wykorzystywania osób psychicznie chorych do tworzenia tego typu historyjek i bajeczek. To nic innego jak kreowanie prawdy na podstawie niczym nie popartych twierdzeń - tak samo działa propaganda w nazistowskich niemczech
stan2020.03.20 21:52
Aż tak zatrwożyło się Twoje sumienie, a Ty usiłujesz je zagłuszyć?
Jan Radziszewski2020.03.20 23:18
ZA KRóCEJ NIiż 8 LAT TY budiet się wstydzić aby tylko ale jak wiesz kara wieczna cię w NIm czeka
jarek2020.03.21 19:38
W piekle najwiecej jest tych ktorzy w pieklo nie wierzyli.
jojo2020.03.20 16:01
Pierdoły dla ciemnego ludu.
Lulek2020.03.20 16:13
jojo nie pocieszaj się...
stan2020.03.20 15:21
Modlitwa za dzieci nienarodzone: "Panie Boże, ufamy Twojej miłości i miłosierdziu, że przyjmujesz do siebie dzieci nienarodzone z różnych powodów. Prosimy Cię za nie, by się cieszyły wieczną szczęśliwością i oglądaniem Ciebie twarzą w twarz" 1) Wieczny odpoczynek... 2) Litania do błogosławionego Stanisława Papczyńskiego, myślę, że jeśli ktoś nie zna tej litanii, to może być inna, a przede wszystkim Do miłosierdzia Bożego /Z "licheńskiego" modlitewnika za zmarłych na każdy dzień tygodnia; za dzieci nienarodzone - w piątek; pomóżmy tym małym istotkom cierpiącym z powodu ich matek i ojców/
Stani2020.03.20 14:20
A coś o księżach gejach i pedofilach? Nie każcie nam cierpieć za grzechy Katolików.
ktoś tam2020.03.20 15:55
Uj, uj, bezgrzeszny się odezwał... Nie bój, nie bój, każdy odpowie za swoje. Ty też.
BOGAnieMA2020.03.20 13:40
Co mnie obchodzą majaki jakiegoś sfrustrowanego starego babsztyla?
stop opętanym2020.03.20 13:50
Po co zatem przywlokłeś się tutaj ?
BOGAnieMA2020.03.20 14:06
Bronić Naród przed ciemnotą!
ktoś tam2020.03.20 15:53
To co robisz tutaj? Jedź do Berlina i broń.
stan2020.03.20 15:11
Widocznie bardzo obchodzą, skoro czytasz. Jednak wizjonerzy mają rację, żę niekólrzy nawet w zagrożeniu życia nadal będą postępować, jakby Boga nie było.
r2020.03.20 22:39
To się zdziwisz
Jan Radziszewski2020.03.20 23:13
pisałem ci że Karol Darwin też żyd jak ty płonie w PIEKLE w małpim futerku /Ap 20,15 22,159
Andrzej2020.03.21 10:32
To po ch...j tu zaglądasz
cenisz dobre dziennikarstwo?2020.03.20 13:34
Czy rozwodników z PiSu (Marty Kaczyńskiej na przykład) ta wizja dotyczy w równym stopniu?
stan2020.03.20 14:54
Tak samo, jak "Tygrysa" z PSL (w rządzie PO-PSL) i jego "tygrysicy". Chociaż, obecnie Marta jest sama, więc to jej być może nie dotyczy.
cenisz dobre dziennikarstwo?2020.03.20 15:03
Sama? Nie śledzę plotkarskiej prasy. Będzie kolejny rozwód w "świętej rodzinie" ? Kto tym razem jest ojcem? :)
veritas2020.03.20 16:51
Każdego. Przed Bogiem wszyscy są równi. Także lewaków nawołujących do mordowania nienarodzonych.
Stacha2020.03.20 19:43
To jest złośliwe pytanie? Jeśli miałbyś źdźbło inteligencji to już znasz odpowiedź na swoje pytanie?
Ares2020.03.20 19:46
Ty patrz na siebie, jakie ty masz grzechy a nie na innych lemingu