Strażacy bronili pobliskiego lasu
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi, zgłoszenie o pożarze materiałów gumowych wpłynęło w poniedziałek po godz. 21.
– Po dojeździe na miejsce pierwszych sił i środków stwierdzono rozwijający się pożar składowiska o powierzchni 50 x 20 m. Działania przybyłych zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej polegały na podjęciu działań gaśniczych z jednoczesną obroną zagrożonego lasu – przekazała straż pożarna.
W szczytowym momencie w działaniach uczestniczyło 30 zastępów i około 100 strażaków z powiatu złotoryjskiego oraz sąsiednich powiatów. Po kilku godzinach sytuację udało się opanować, jednak na miejscu nadal trwa rozgarnianie pogorzeliska i dogaszanie.
W akcji bierze udział także zastęp ratownictwa chemicznego z Wołowa, który bada atmosferę pod kątem obecności niebezpiecznych substancji.
– Ten dzisiejszy pożar jest mniejszy, skala tego pożaru jest mniejsza, tak więc i te gazy czy dymy pożarowe są mniejsze. Zobaczymy, w którym kierunku będzie wiał wiatr, gdzie ten dym będzie się rozprzestrzeniał – mówił mł. bryg. Konrad Siwik z KP PSP w Złotoryi, cytowany przez Radio Wrocław.
To nie pierwszy groźny incydent na terenie dawnego zakładu. Do pożaru składowiska doszło także w 2023 roku, a prokuratura ustaliła wówczas, że przyczyną był samozapłon odpadów związany z rażącym naruszeniem zasad ich składowania.
Wcześniej, w 2020 roku, doszło tam do eksplozji, za którą dyrektorzy i byli prezesi składowiska zostali prawomocnie skazani. Wciąż toczy się także proces dotyczący katastrofy z 2022 roku, w której zginął pracownik zakładu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.