USA

USA odcinają Iran od naftowych miliardów. Teheran wpada w coraz głębszy kryzys

Amerykańska blokada morska praktycznie sparaliżowała irański eksport ropy przez Zatokę Perską. Teheran wciąż korzysta z zapasów zgromadzonych wcześniej poza regionem, ale te szybko się kurczą. „Wall Street Journal” ostrzega, że ich wyczerpanie może nastąpić już w połowie października, a wraz z nim Iran może stracić jedno z najważniejszych źródeł twardej waluty.

2 min czytania
Cieśnina Ormuz, zdj. ilustracyjne
Cieśnina Ormuz, zdj. ilustracyjne · fot. Fot. via AI

Blokada skuteczniejsza niż lata sankcji

Reuters informuje, że od połowy lipca amerykańska blokada skutecznie zatrzymała eksport irańskiej ropy przez Cieśninę Ormuz. Skala załamania jest ogromna: z około 2 mln baryłek dziennie w marcu eksport spadł w sierpniu do około 220–255 tys. baryłek dziennie.

To ważne doprecyzowanie: nie oznacza to, że Iran nie sprzedaje już absolutnie żadnej ropy, lecz że jego główny szlak eksportowy został praktycznie odcięty, a obecne dostawy opierają się przede wszystkim na zapasach zgromadzonych wcześniej poza Zatoką Perską.

„Wall Street Journal” podaje, że zapasy te zmniejszyły się z około 90 mln baryłek do 29 mln baryłek i mogą wyczerpać się w połowie października. Jeśli tak się stanie, dochody z eksportu mogą wyschnąć całkowicie do połowy grudnia. To dla Teheranu cios szczególnie bolesny, bo ropa pozostaje jednym z głównych źródeł zagranicznych walut.

nalityk Hamad Hussain ocenił w rozmowie z „WSJ”:

–Wiele będzie zależało od skali trudności gospodarczych, jakie irański reżim będzie gotów ponieść, by osiągnąć swoje cele militarne i geopolityczne.

Presja jest już widoczna. Rial traci na wartości, inflacja gwałtownie rośnie, a ograniczenie wpływów z ropy zmniejsza możliwości finansowania importu i wydatków państwa. Reuters wskazuje również, że władze mogą zostać zmuszone do finansowania części wydatków poprzez dalszy dodruk pieniądza, co tylko pogłębi presję inflacyjną.

Eksperci przestrzegają jednak przed prostym założeniem, że problemy gospodarcze automatycznie zmuszą Teheran do kapitulacji.

Ellie Geranmayeh z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych ocenia:

– Amerykańska kampania będzie miała znaczący wpływ na przeciętne irańskie gospodarstwo domowe. Nie wynika z tego jednak, że Iran będzie gotów do kapitulacji.

Władze Iranu stoją więc przed coraz trudniejszym wyborem: utrzymać konfrontacyjny kurs i ponosić rosnące koszty gospodarcze albo szukać porozumienia, które pozwoli przywrócić eksport ropy. Sytuację dodatkowo zaostrza fakt, że Teheran podnosi ceny paliw wewnątrz kraju. To decyzja politycznie ryzykowna, bo podobne podwyżki w 2019 roku wywołały masowe protesty.

Jednocześnie napięcie militarne nie słabnie. Reuters i ISW odnotowują kolejne incydenty związane z irańskimi próbami wywierania presji na amerykańskie siły w regionie.

Dziś widać jedno: blokada morska osiągnęła to, czego przez lata nie potrafiły osiągnąć same sankcje – realnie zdusiła najważniejszy kanał eksportu irańskiej ropy.

Jeżeli sytuacja się utrzyma, Teheran może w najbliższych tygodniach stanąć przed jednym z najpoważniejszych kryzysów finansowych od lat.

Źródło: mp/Reuters, The Wall Street Journal, ISW, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej