Zdobywająca ostatnio uznanie w Koalicji Obywatelskiej wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wywodzi się z Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale najwyraźniej postanowiła udowodnić, że poglądami nie odstaje od reprezentantów Nowej Lewicy. Przy okazji XVIII Kongresu Kobiet wiceminister udzieliła wywiadu dla RDC, w którym zaprezentowała próbkę współczesnego feminizmy, czy raczej – kobiecego szowinizmu. Sobkowiak-Czarnecka opowiadała „o rosnącej roli kobiet w polskiej armii i swoim marzeniu, by jeszcze w tej kadencji na generalskie szlify awansowała pierwsza kobieta”.
- „Choć oczywiście jest tak, że kobiety na wysokich stanowiskach najpierw muszą udowodnić, że się nadają. Mężczyźni nigdy nie muszą udowadniać, że się nadają, oni z defaultu się nadają. I myślę, że to byłoby dobre, gdybyśmy też wypracowali takie przekonanie społeczne, że my nie musimy pracować trzy razy ciężej, żeby być w tych samych miejscach”
- wypaliła wiceszefowa MON.
Termin „default” oznacza w informatyce domyślne ustawienie, wybierane automatycznie, jeżeli użytkownik nie wskaże innej opcji. Dziwny wybór słownictwa jak na wiceminister obrony? Być może to efekt krótkiej obecności w rządzie prof. Barbary Mróz-Gorgoń, która upiększała swoje wypowiedzi podobnymi terminami.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.