Wojsko

Wicerzecznik PiS: wszystko, co zobaczymy na defiladzie, to zasługa Błaszczaka

Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski skrytykował sposób, w jaki Koalicja Obywatelska promuje defiladę, która odbywać się będzie z okazji Święta Wojska Polskiego.

1 min czytania
Były szef MON Mariusz Błaszczak
Były szef MON Mariusz Błaszczak · fot. Fot. Prawo i Sprawiedliwość via Flickr

Kurzejewski zarzucił MON próbę promowania defilady w sposób, który ma sugerować, że zakupiony przez Polskę sprzęt wojskowy pochodzi z unijnej pożyczki SAFE, zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego.

W sobotę w Warszawie odbędzie się defilada z okazji Święta Wojska Polskiego. Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski przed wydarzeniem zaatakował ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wiceszefową MON Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką. Poszło o eksponowanie podczas obchodów programu SAFE.

„Minister Kosiniak-Kamysz i wiceminister Magdalena Sobkowiak pękają z dumy, bo wymyślili, że jutrzejsza defilada z okazji Święta Wojska Polskiego będzie się nazywać tak jak kredyt z Brukseli” – napisał Kurzejewski na platformie X.

Podkreślił, że w różnych częściach kraju wystawione są telebimy oraz miasteczka pod szyldem „SAFE”. W ten sposób rząd próbuje przypisać polskie zakupy zbrojeniowe funduszom unijnym.

„Wszystko po to, by wytworzyć w Polakach przekonanie, że ten nowoczesny sprzęt, który pojawi się na ulicach Warszawy, to zasługa unijnej pożyczki” – powiedział.

Kurzejewski przywołał listę sprzętu, który zgodnie z zapowiedziami MON ma zostać zaprezentowany podczas defilady. To m.in. bojowe wozy Borsuk, Rosomaki, czołgi Leopard, K2 i Abrams, armatohaubice Krab, moździerze Rak, drony Gladius oraz systemy Poprad, HIMARS i Patriot.

„Wszystko, co zobaczymy jutro – poza F-16 i Leopardami – to zasługa kontraktów podpisanych w czasie rządów PiS, gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak” – napisał. 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej