Kurzejewski zarzucił MON próbę promowania defilady w sposób, który ma sugerować, że zakupiony przez Polskę sprzęt wojskowy pochodzi z unijnej pożyczki SAFE, zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego.
W sobotę w Warszawie odbędzie się defilada z okazji Święta Wojska Polskiego. Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski przed wydarzeniem zaatakował ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wiceszefową MON Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką. Poszło o eksponowanie podczas obchodów programu SAFE.
„Minister Kosiniak-Kamysz i wiceminister Magdalena Sobkowiak pękają z dumy, bo wymyślili, że jutrzejsza defilada z okazji Święta Wojska Polskiego będzie się nazywać tak jak kredyt z Brukseli” – napisał Kurzejewski na platformie X.
Podkreślił, że w różnych częściach kraju wystawione są telebimy oraz miasteczka pod szyldem „SAFE”. W ten sposób rząd próbuje przypisać polskie zakupy zbrojeniowe funduszom unijnym.
„Wszystko po to, by wytworzyć w Polakach przekonanie, że ten nowoczesny sprzęt, który pojawi się na ulicach Warszawy, to zasługa unijnej pożyczki” – powiedział.
Kurzejewski przywołał listę sprzętu, który zgodnie z zapowiedziami MON ma zostać zaprezentowany podczas defilady. To m.in. bojowe wozy Borsuk, Rosomaki, czołgi Leopard, K2 i Abrams, armatohaubice Krab, moździerze Rak, drony Gladius oraz systemy Poprad, HIMARS i Patriot.
„Wszystko, co zobaczymy jutro – poza F-16 i Leopardami – to zasługa kontraktów podpisanych w czasie rządów PiS, gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak” – napisał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.