Polityka

Był „szczaw i mirabelki”, teraz jest kawa z żołędzi. Minister radzi Polakom

Pytany o drastyczny wzrost cen kawy, minister rolnictwa Stefan Krajewski polecił Polakom przejść na… kawę z żołędzi. „Tak, piję taką kawę, smaczna bardzo” – zapewniał.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (RMF24)
Fot. screenshot: YouTube (RMF24)

Był Bronisław Komorowski ze swoim „zmienić pracę i wziąć kredyt” i Stefan Niesiołowski mówiący o „szczawiu i mirabelkach”. Teraz jest Stefan Krajewski, który ma dla Polaków radę w związku z możliwym wzrostem cen kawy.

- „Mamy piękną, bardzo dobrą kawę z żołędzi w Polsce”

- stwierdził minister rolnictwa na antenie RMF FM.

- „No niech pan nie żartuje”

- zareagował zaskoczony dziennikarz.

- „Tak, piję taką kawę, smaczna bardzo”

- zapewniał minister Krajewski.

Dalej szef resortu rolnictwa przekonywał, że w Polsce nie pije się na tyle dużo kawy, by wzrost jej cen rodził większe obawy.

Kawa droższa nawet o 300 proc.

Chodzi o propozycję Komisje Europejskiej dot. zaostrzenia wymogów bezpieczeństwa dot. pozostałości pestycydów w produktach importowanych spoza UE. Wedle oceny ekspertów ze Wspólnego Centrum Badawczego, realizacja tych planów może doprowadzić do wzrostu cen kawy o 300 proc. i wzrostu cen cytrusów o 82 proc. 

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej