Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że jego – jak to określił – „prawa ręka”, dotychczasowy minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek przejdzie do innych obowiązków. Wczoraj szef rządu potwierdził, że jego ugrupowanie zaproponuje kandydaturę Berka na sędziego do Trybunału Konstytucyjnego. Deklaracja przewodniczącego KO wywołała naturalne kontrowersje. Okazuje się jednak, że wokół kandydatury b. ministra może być więcej kontrowersji niż tylko jego zaangażowanie polityczne.
- „Ciekawa sprawa. Usiłuję upewnić się, czy pan minister Maciej Berek w ogóle spełnia wymogi formalne, żeby zostać sędzią TK. Dość istotna w tym zakresie jest data zakończenia wykonywania przez niego działalności gospodarczej jako radca prawny. Informacja ta jest w CEIDG – ale chyba błędna, panie ministrze? Nie mógł pan przecież prowadzić działalności aż do 30 kwietnia 2024 roku, będąc członkiem rządu od 13 grudnia 2023 roku. Stanowiłoby to naruszenie art. 4 pkt 6 ustawy antykorupcyjnej”
- napisał na X.com poseł Paweł Jabłoński.
Parlamentarzysta ma jeszcze jedno pytanie do „prawej ręki” Donalda Tuska.
- „I druga sprawa – dlaczego ze stron rządowych skasowano pańskie oświadczenia majątkowe za lata 2023 i 2024?”
- pyta.
Zobacz wpis w X
W kolejnym wpisie Jabłoński pyta Berka, czy ten „poświadczył nieprawdę w oświadczeniu majątkowym”.
- „Coraz ciekawiej! W CEIDG brak śladu, aby Maciej Berek kiedykolwiek zawiesił działalność gospodarczą. Wykreślił ją – ale dopiero w piątym miesiącu pełnienia funkcji ministra! Panie ministrze Macieju Berek, muszę zadać to pytanie: poświadczył pan nieprawdę w oświadczeniu majątkowym?”
- zauważył polityk.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.