Polityka

Węgry. Serwery Orbana przejęte przez prokuraturę

Węgierscy prokuratorzy i funkcjonariusze administracji skarbowej weszli do centrum danych obsługującego opozycyjny Fidesz. Według Viktora Orbána śledczy zabrali serwery zawierające bazę danych oraz korespondencję członków partii. Były premier uznał operację za polityczny atak, który może sparaliżować działalność największego ugrupowania opozycyjnego.

2 min czytania
Viktor Orban
Viktor Orban · fot. Screenshot - YouTube/Orban Viktor

Śledztwo dotyczące 17 miliardów forintów

Węgierska prokuratura przekazała, że wtorkowe przeszukanie było elementem postępowania dotyczącego podejrzenia sprzeniewierzenia środków z Narodowego Funduszu Kultury w okresie rządów Orbána. Zarzuty postawiono sześciu obecnym i byłym urzędnikom, a sprawa dotyczy około 17 mld forintów, czyli ponad 53 mln dolarów. Podejrzani nie przyznają się do winy.

Śledczy badają sposób rozdzielania dotacji dla artystów i wykonawców powiązanych z Fideszem. Część beneficjentów miała później angażować się w kampanię ugrupowania przed kwietniowymi wyborami. Orbán odrzucił zarzuty i stwierdził, że sprawa funduszu kultury była jedynie „pretekstem” do przejęcia partyjnej infrastruktury informatycznej.

Fidesz oświadczył, że funkcjonariusze pojawili się bez uprzedzenia i zamierzali przejąć cały system komunikacji oraz partyjne bazy danych. Rządząca Tisza odrzuca oskarżenia o wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości przeciwko opozycji. Premier Péter Magyar zapowiadał wcześniej rozliczenie korupcji oraz odzyskanie publicznych pieniędzy wydanych za poprzednich rządów.

Orbán zapowiada „pokojowy opór”

Były premier określił działania prokuratury jako „przekroczenie demokratycznych norm”. Oskarżył również nowe władze o stworzenie „politycznej autokracji” i wezwał swoich zwolenników do przeciwstawienia się rządom Magyara. Zapowiedział, że Fidesz wykorzysta wszystkie pokojowe środki dostępne zarówno w parlamencie, jak i poza nim.

Konflikt zaostrzyła przyjęta przez parlament poprawka do konstytucji. Zakończyła ona kadencję prezydenta Tamása Sulyoka, wprowadziła 12-letni limit sprawowania mandatu poselskiego oraz granicę wieku 70 lat dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to również odejście jego prezesa Pétera Polta, uznawanego za sojusznika Orbána.

Sulyok podpisał ustawę, choć ocenił, że tworzy ona niebezpieczny precedens dla demokracji i podziału władzy. Obowiązki głowy państwa przejęła marszałkini parlamentu Ágnes Forsthoffer. Zdominowane przez Tiszę Zgromadzenie Narodowe ma wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni.

Źródło: mp/Reuters, Associated Press, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej