Do zbrodni doszło 4 listopada 2014 roku w Kot Radha Kishan w pakistańskiej prowincji Pendżab. Pracujący w cegielni małżonkowie zostali fałszywie oskarżeni o sprofanowanie Koranu. Rozjuszony tłum pobił ich, a następnie spalił żywcem. Shama była w ciąży. Para osierociła dzieci, którymi później zaopiekowała się fundacja Cecil & Iris Chaudhry Foundation.
Sąd wskazał błędy śledczych i sprzeczne zeznania
W 2016 roku sąd antyterrorystyczny skazał pięciu oskarżonych na karę śmierci, a ośmiu kolejnych na dwa lata więzienia. W następnych latach kolejne wyroki były jednak uchylane. W 2019 roku sąd w Lahaurze uniewinnił dwóch skazanych na śmierć, natomiast wyroki wobec pozostałych trzech pozostawił w mocy.
10 lipca 2026 roku Sąd Najwyższy uniewinnił także ostatnich trzech skazanych, przyznając im prawo do skorzystania z zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego. Sędziowie wskazali na słabość materiału dowodowego, niespójności między dokumentacją policyjną a zeznaniami świadków oraz brak jednoznacznego określenia roli poszczególnych oskarżonych. Sąd odrzucił również odwołanie władz Pendżabu od wcześniejszego uniewinnienia kolejnych 102 osób.
Obecny na rozprawie chrześcijański prawnik Basharat Masih przyznał, że rozstrzygnięcie jest bolesne, ale prokuratura „nie przedstawiła sprawy możliwej do utrzymania pod względem prawnym”. Sam fakt dokonania zbrodni nie budził wątpliwości. Problemem okazało się udowodnienie winy konkretnym osobom ponad uzasadnioną wątpliwość.
Wyrok wywołał oburzenie wśród pakistańskich chrześcijan i organizacji broniących praw człowieka. Biskup Samson Shukardin, przewodniczący Konferencji Episkopatu Pakistanu, uznał decyzję za część „powtarzającego się schematu”, w którym sprawcy poważnych przestępstw przeciwko mniejszościom religijnym pozostają bezkarni. Kościelna Komisja Sprawiedliwości i Pokoju zaapelowała o skuteczniejszą ochronę świadków oraz egzekwowanie odpowiedzialności za akty zbiorowej przemocy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.