Ukraińscy demografowie ostrzegają, że zakończenie wojny wcale nie musi oznaczać masowych powrotów uchodźców. Przeciwnie – kraj może opuścić kolejna fala obywateli, tym razem przede wszystkim mężczyzn.
O najnowszych danych poinformowała Ełła Libanowa, dyrektor Instytutu Demografii i Badań nad Jakością Życia Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, podczas Ukraińskiego Kongresu Kobiet w Kijowie.
„Dosłownie kilka dni temu zakończyliśmy prace nad oszacowaniem liczby ludności na połowę roku. 28,5 miliona. Pół miliona już straciliśmy” – powiedziała.
„Straciliśmy nie tyle przez śmierć, ile jednak przez wyjazdy” – podkreśliła.
„Nie będziemy mogli zaoferować godnych zarobków”
Zdaniem Libanowej największe zagrożenie demograficzne może dopiero nadejść.
„W kwestii migracji bardziej niepokoi mnie nie to, co dzieje się teraz, lecz to, co nastąpi po zniesieniu stanu wojennego, kiedy mężczyźni uzyskają możliwość wyjazdu, kiedy wrócą z frontu” – ostrzegła.
Ekspertka nie pozostawia złudzeń co do możliwości ukraińskiego rynku pracy.
„Pracy, którą uznają za odpowiednią dla siebie, i pensji, którą uznają za do przyjęcia, nie będziemy w stanie im zaoferować” – przyznała.
„I wtedy pojawia się pytanie: gdzie połączą się ukraińskie rodziny – na Ukrainie czy poza jej granicami?” – pytała.
Libanowa obawia się „drugiej, tak zwanej męskiej fali migracji”, gdy żołnierze powracający z frontu będą wyjeżdżać do rodzin, które zdążyły już urządzić sobie życie za granicą.
Przed rosyjską inwazją, w styczniu 2022 roku, liczba ludności Ukrainy wynosiła około 41,1 mln. Różnica w stosunku do obecnych szacunków wynosi około 12,6 mln, ale nie oznacza, że tylu Ukraińców zmarło lub wyemigrowało. Obecny szacunek obejmuje wyłącznie terytoria kontrolowane przez Kijów, a na zmianę liczby mieszkańców wpływają również okupacja kolejnych obszarów i zmiany demograficzne.
Wojna pozostawia Ukrainę nie tylko ze zniszczoną infrastrukturą i ogromnymi stratami gospodarczymi, ale również z coraz poważniejszym problemem odbudowy potencjału ludnościowego państwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.