Alarmujące dane ujawnił prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC News. Skala potrzeb ukraińskiej obrony przeciwlotniczej jest ogromna, a zbliżająca się zima dodatkowo zwiększa zagrożenie dla ludności cywilnej i infrastruktury energetycznej.
W rozmowie przeprowadzonej 23 października Zełenski przedstawił dramatyczne dysproporcje pomiędzy zapotrzebowaniem ukraińskiej armii a dostawami amerykańskiej amunicji przeciwlotniczej.
„W ciągu ostatnich 90 dni otrzymaliśmy od naszego strategicznego partnera 24 rakiety. Nie płaczemy ani nie krzyczymy, ale to bardzo ważne. Chcę jedynie powiedzieć, że każda rakieta ma znaczenie” – podkreślił ukraiński prezydent.
Według jego szacunków Ukraina potrzebuje około 350 pocisków przechwytujących miesięcznie. Oznacza to zapotrzebowanie na około 1050 rakiet w ciągu trzech miesięcy i 4200 rocznie, przy utrzymaniu obecnej intensywności zagrożenia.
Tymczasem 24 pociski przekazane przez USA w ostatnim kwartale stanowią zaledwie około 2,3 proc. ukraińskiego zapotrzebowania w tym okresie. Nie jest to jednak pełny bilans dostaw, ponieważ Ukraina otrzymuje uzbrojenie również od innych partnerów.
Rosja zasypuje Ukrainę rakietami
Zełenski zwrócił uwagę, że tylko podczas jednego z ostatnich nocnych ataków Rosjanie użyli przeciwko Kijowowi około 30 pocisków balistycznych. Ukraiński przywódca porównał sytuację swojego kraju z działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie.
„W ciągu pierwszych 84 godzin wykorzystano tam około 2000 rakiet otrzymanych od partnerów” – zauważył, wskazując na ogromne różnice w dostępności amunicji przeciwlotniczej.
Zełenski przyznał, że jest rozczarowany skalą amerykańskiej pomocy.
„Czuję to, co czuję. To nie jest wsparcie” – powiedział ABC News.
Jednocześnie zapewnił, że pozostaje wdzięczny Stanom Zjednoczonym za dotychczasową współpracę.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.