Nieplanowana zmiana pozycji podczas nocnego skoku, przecięcie torów lotu i zderzenie w powietrzu – taki tragiczny splot wydarzeń doprowadził do śmierci dwóch polskich komandosów GROM podczas ćwiczeń w Stanach Zjednoczonych.
Do tragedii doszło 19 września 2025 roku około godziny 2.50 czasu lokalnego, podczas nocnego szkolenia spadochronowego w Eloy w amerykańskim stanie Arizona.
Zginęli dwaj operatorzy Jednostki Wojskowej GROM: plutonowy Karol Rubin oraz starszy szeregowy Rafał Kotnarowski.
Żołnierze wykonywali grupowe skoki typu HALO z wysokości około 3 tysięcy metrów, polegające na swobodnym opadaniu i otwarciu spadochronu dopiero na znacznie mniejszej wysokości.
Tragiczny splot wydarzeń
Jak informuje „Rzeczpospolita”, dziennikarki Izabela Kacprzak i Grażyna Zawadka dotarły do ustaleń śledczych, z których wynika, że początek tragedii stanowiła nieplanowana zmiana miejsc żołnierzy w szyku.
Doprowadziło to do przecięcia torów ich lotu, zderzenia oraz splątania spadochroniarzy.
W krytycznej sytuacji jeden z komandosów nie odczepił głównej czaszy spadochronu i nie zdołał skorzystać ze spadochronu zapasowego. Drugi odczepił czaszę główną, ale znajdował się już zbyt blisko ziemi.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Rzecznik prokuratury Piotr Skiba poinformował, że śledztwo „nie wykazało, iż do śmierci żołnierzy przyczyniły się zachowania innych osób”.
Decyzja o umorzeniu jest prawomocna.
Ustalenia skomentował były dowódca GROM, gen. Roman Polko, posiadający najwyższą klasę instruktora spadochronowego.
„Zabrakło im żołnierskiego szczęścia” – ocenił.
Generał wyjaśnił, że podczas nocnych skoków w całkowitej ciemności żołnierze mają niezwykle ograniczone możliwości obserwowania otoczenia.
„Na reakcję są sekundy” – podkreślił.
Polko nie wykluczył, że zbyt małe odstępy między skoczkami mogły zwiększyć ryzyko kolizji. Zastrzegł jednak, że w takich warunkach nawet doświadczeni spadochroniarze mogą nie mieć możliwości uniknięcia tragedii.
Obaj polegli komandosi byli doświadczonymi żołnierzami. Jeden miał za sobą 51 skoków spadochronowych, drugi 63. W wojsku służyli odpowiednio dziesięć i sześć lat.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.