Polityka

Ambasador USA ostro do Europy: „Bądźcie jak Polska!”. Mocne słowa o Trumpie i Ukrainie

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ostro skrytykował europejskich przywódców za oczekiwanie, że to Amerykanie będą ponosić największe koszty konfrontacji z Rosją. Zarzucił im brak rzeczywistej strategii zakończenia wojny na Ukrainie oraz niesprawiedliwe atakowanie Donalda Trumpa za podejmowane próby pokojowe. Jednocześnie wyróżnił Polskę, wskazując ją jako przykład państwa odpowiedzialnie podchodzącego do własnego bezpieczeństwa.

2 min czytania
Thomas Rose, ambasador USA w Polsce
Thomas Rose, ambasador USA w Polsce · fot. Screenshot - YouTube (wPolsce24)

„Amerykańskie pieniądze, amerykańska broń, amerykańskie życie”

W opublikowanym 23 października wpisie na X Tom Rose nie szczędził krytyki europejskim politykom, którzy domagają się dalszego zaangażowania Waszyngtonu w wojnę na Ukrainie.

„Europa nazywa Rosję egzystencjalnym zagrożeniem – i nie bez powodu” – rozpoczął ambasador USA.

Następnie przeciwstawił postawę Polski stanowisku części europejskich przywódców.

„Ale w przeciwieństwie do #belikePoland, zbyt wielu europejskich przywódców nalega, aby Ameryka stawiła czoła temu zagrożeniu za nich” – napisał.

Dyplomata zarzucił europejskim elitom oczekiwanie, że Stany Zjednoczone będą finansowały i prowadziły działania, których same państwa europejskie nie chcą podejmować.

„»Musimy wspierać Ukrainę« – krzyczą, amerykańskimi pieniędzmi, amerykańską bronią; nawet ryzykując amerykańskie życie” – stwierdził.

Według Rose'a europejscy politycy żądają kontynuowania wojny, której sami nie zamierzają prowadzić, a jednocześnie oskarżają Donalda Trumpa o zdradę, gdy próbuje doprowadzić do jej zakończenia.

„Oczernianie Trumpa nie jest strategią”

Amerykański dyplomata postawił pytanie o przyszłość Ukrainy i rzeczywiste możliwości zakończenia konfliktu.

„Co lepiej służy sprawiedliwej walce Ukrainy – kontynuowanie wojny, której nie można wygrać, a której nie wolno przegrać, czy próba wypracowania pokoju, który da Ukrainie szansę na zachowanie siły i niepodległości?” – zapytał.

Rose zwrócił również uwagę na różnice w podejściu europejskich przywódców do wojny na Ukrainie i konfliktu Stanów Zjednoczonych z Iranem.

„Nie sposób nie zauważyć kontrastu między Ukrainą a Iranem: gdy zagrożone są interesy Europy, to jest to wojna Ameryki. Ale gdy zagrożone są interesy Ameryki, to wciąż jest to wojna Ameryki – ale tylko i wyłącznie Ameryki” – podkreślił.

Ambasador zakończył swój wpis wyjątkowo stanowczą oceną polityki części europejskich przywódców.

„Kibicowanie Ukrainie z boku nie wygra wojny ani nie powstrzyma zabijania” – zaznaczył.

„Oczernianie Donalda Trumpa za próby jej zakończenia nie jest strategią. To wymówka, żeby jej nie mieć” – dodał.

Wypowiedź Rose'a pojawiła się dwa dni po kolejnej wizycie amerykańskiego wysłannika Steve'a Witkoffa w Moskwie. Pomimo zapowiedzi wznowienia rozmów na szczeblu technicznym przedstawiciele Kremla sceptycznie ocenili najnowsze amerykańskie propozycje pokojowe.

Źródło: mp/X, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej