Polska

Sześć godzin obrony i 50 pytań. Jakub Wiech bez doktoratu po zaskakującym głosowaniu komisji

Na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się wczoraj publiczna obrona rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha. W wyniku nietypowego rozkładu głosów komisji, popularny komentator zajmujący się energetyką i zmianami klimatycznymi pozostał bez tytułu doktora.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Rymanowski Live)
Fot. screenshot: YouTube (Rymanowski Live)

Obrona trwała około sześciu godzin, w czasie których Wiech odpowiedział na około 50 pytań, kierowanych przez członków komisji oraz publiczność. Ostatecznie trzech członków komisji opowiedziało się za przyjęciem uchwały, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. W konsekwencji komisja nie zarekomendowała nadania Wiechowi stopnia doktora. 

- „Moja praca ma trzy pozytywne recenzje niezależnych recenzentów. Dopuszczono ją do obrony. Przeszła badanie Jednolitym Systemem Antyplagiatowym. Została oceniona - co podkreślono na obronie - jako wartościowa, dobrze napisana i wnosząca nowy wkład do nauki. Recenzenci się z recenzji nie wycofali, a komisja ich nie kwestionowała”

- podkreślił w mediach społecznościowych sam Wiech.

- „Zrozumiałbym, gdyby głosowanie wyglądało np.: 9 przeciw, 1 za czy 7 przeciw, 3 za, albo nawet gdyby po prostu większość komisji zagłosowała jednoznacznie »przeciw«. Dla mnie to by oznaczało, że zarzuty wobec mnie i pracy były poważne i faktycznie nie zdołałem przekonać komisji, że jest inaczej. Ale w tym układzie, kiedy największa grupa członków komisji po prostu wstrzymała się od głosu, sprawa jest dla mnie po prostu niezrozumiała. Jeśli 3 recenzje, 6 godzin obrony i 50 pytań nie wystarczą do zajęcia stanowiska »za« lub »przeciw«, to ja nie wiem, co jest w stanie”

- dodał.

Burza wokół pracy Wiecha

Głośno wokół obrony Jakuba Wiecha stało się kilka dni temu, kiedy na portalu X analizę jego pracy opublikował Tomasz Swaczyna z Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych. We wpisie zatytułowanym „Doktorat bez modelu, bez wskaźników i z cudzym rozdziałem” zarzucił autorowi m.in. brak autorskiego modelu analitycznego, wykorzystanie cudzych treści bez przypisu, błędy w przypisach i bibliografii, niezrealizowane zapowiedzi badawcze, problemy z metodologią czy liczne błędy faktograficzne. 

 

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej