Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz miał spotkać się jutro w Waszyngtonie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. Niespodziewanie jednak wczoraj Biały Dom odwołał spotkanie, oficjalnie powołując się na przygotowania związane z wizytą prezydenta Chin. To jednak bezprecednsowa sytuacja, która wywołuje wiele wątpliwości. Portal wPolityce.pl zapytał byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka, czy możliwym jest, iż zaproszenie polskiego ministra odwołano z uwagi na wystąpienie premiera Donalda Tuska, mówiącego o raporcie CIA, którego miało w ogóle nie być.
- „Myślę, że to jest bardzo prawdopodobne, gdyż Donald Tusk po raz kolejny łamie zasady współpracy między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Po raz kolejny widzimy, że Tusk jest po prostu antyamerykański, co w przypadku Polski jest wybitnie szkodliwe. Nie powiem, że w ogóle szkodliwe, ale jest wręcz wybitnie szkodliwe”
- stwierdził szef klubu PiS.
Baza sił USA w Polsce
Tuż przed odwołaniem wizyty prezydenta USA Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych o postępach w sprawie budowy bazy amerykańskich wojsk w naszym kraju podkreślając, że to zasługa prezydenta Karola Nawrockiego. W ocenie Błaszczaka, administracja amerykańskiego przywódcy sygnalizuje, że chce na temat bazy rozmawiać z prezydentem Polski, a nie rządem Donalda Tuska.
- „Prezydent Trump i jego służby obserwują to, co się dzieje w Polsce i u innych partnerów, a w przypadku rządu Donalda Tuska Amerykanie wiedzą, że to jest rząd antyamerykański i mocno proniemiecki. Mam nadzieję, że stała baza USA w Polsce powstanie”
- podkreślił Błaszczak.
W ocenie byłego szefa MON, na relacje z USA znaczenie mają również wewnętrzne działania obozu władzy.
- „Jeszcze raz podkreślę, że Stany Zjednoczone bez wątpienia obserwują to, co się dzieje w Polsce i słusznie widzą, że rząd Tuska łamie konstytucję, łamie standardy demokracji, zachowuje się w sposób, który podważa naszą wiarygodność. Dlatego tak ważne było t co wydarzyło się w ubiegłym roku, bo dzięki zwycięstwu prezydenta Karola Nawrockiego mimo wszystko zachowaliśmy naszą pozycję w kontaktach z USA. Aby jednak ta pozycja przekształciła się w dobre dla Polski decyzje i rozwiązania, konieczny jest rząd, który będzie otwarty na dialog ze Stanami Zjednoczonymi. Takim rządem nie jest bez wątpienia rząd Donalda Tuska”
- stwierdził rozmówca wPolityce.pl.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.