Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia, że bezzałogowiec nie znajdował się nad samą bazą, lecz około kilometra od niej, był stale obserwowany i nie stanowił zagrożenia dla obiektów wojskowych.
Incydent wywołał falę komentarzy politycznych. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen zakpił z reakcji wojska.
– „Mamy tam cały batalion ochrony. 800 żołnierzy. Ich jedynym zadaniem jest ochrona tej bazy. Gdy wleciał dron, oficer dyżurny zadzwonił na 112. Utrzymujemy 800 żołnierzy, a oni dzwonią na policję. Nasze państwo to mem” – napisał na X.
MON: dron nie operował nad bazą
Resort obrony odpowiedział, że medialne określenie „dron nad bazą” jest nieprecyzyjne.
– „Wykryty ok. km od bazy w Redzikowie cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy i był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej. Dron nie operował nad bazą, ale jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych” – przekazało MON.
Ministerstwo potwierdziło również, że poinformowano policję i inne służby. Wojsko miało ustalić miejsce, z którego sterowano dronem. Resort nie ujawnił natomiast, czy zastosowano środki zakłócające lub inne systemy antydronowe, powołując się na względy bezpieczeństwa.
Na polityczne komentarze odpowiedzieli także eksperci wojskowi. Redaktor Defence24.pl Bartłomiej Wypartowicz zwrócił uwagę, że obecne przepisy nie dają wojsku pełnej swobody w neutralizowaniu cywilnych dronów w czasie pokoju.
– „Nasze prawo nie jest przygotowane na tego typu zdarzenia. (...) Potrzebna jest zmiana tego prawa, o co środowisko wojskowe i proobronne apeluje od dawna” – napisał.
Podobnie sprawę ocenił były dowódca GROM gen. Roman Polko. Jego zdaniem, jeśli wojsko ustaliło, że chodzi o cywilny dron, który nie stanowił bezpośredniego zagrożenia, powiadomienie policji było elementem „standardowej procedury”. – „Jeżeli byłby to dron, który miał prowadzić działania dywersyjne, należałoby go zestrzelić” – zaznaczył.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.