W sektorze motoryzacyjnym samochody elektryczne objęte preferencjami miałyby zawierać co najmniej 70 proc. komponentów wyprodukowanych w UE i być montowane na terenie Unii. Docelowo udział europejskich części miałby jeszcze wzrosnąć.
Nowe regulacje mogą mieć istotne znaczenie także dla Polski, gdzie działa wiele fabryk związanych z motoryzacją, produkcją części, baterii i przemysłem energochłonnym. Z jednej strony mogą one zwiększyć popyt na komponenty produkowane w Europie, z drugiej wymusić ograniczenie uzależnienia od dostawców spoza UE.
Restrykcje wobec Chin
Równocześnie Bruksela zwiększa presję na chińskich producentów samochodów. UE już wcześniej nałożyła dodatkowe cła na elektryczne auta z Chin, natomiast hybrydy plug-in nie zostały nimi objęte.
Według mediów Bruksela chce, aby Chiny dobrowolnie ograniczyły udział produkowanych tam hybryd na europejskim rynku do około 15 proc. Nie jest to jednak obowiązujące prawo, lecz element negocjacji handlowych z Pekinem.
Chiny sprzeciwiają się takim rozwiązaniom, wskazując, że administracyjne ograniczenia mogą naruszać zasady wolnego handlu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.