W wyniku cyberataku na firmę MyDr, zajmującą się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej, przestępcy wykradli dane blisko 19 mln Polaków. Na antenie Radia ZET do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta.
- „Mamy do czynienia z gigantycznym skandalem! Jeżeli dane wrażliwe wyciekają na taką skalę, to zasadne jest pytanie – i nie zadaję go jako polityk. Zadaję je jako pacjent!Bez względu na to, czy wśród danych, które wyciekły, są moje dane albo dane moich bliskich, jako pacjent pytam: gdzie są polskie służby? Gdzie jest Ministerstwo Cyfryzacji? Gdzie są służby specjalne? Gdzie jest MSWiA? Gdzie jest Ministerstwo Zdrowia? Gdzie jest pan Premier?”
- pytał Zbigniew Bogucki.
Podkreślił, że „skala tego wycieku jest po prostu gigantyczna”.
- „Żyjemy w bardzo trudnych czasach. Tak naprawdę jesteśmy w trakcie wojny hybrydowej, również w cyberprzestrzeni. To sfera niezwykle wrażliwa. Te dane mogą być wykorzystywane na tysiące nielegalnych, przestępczych sposobów. Mogą być użyte chociażby do szantażowania ludzi”
- zauważył.
Szef KPRP nie ma wątpliwości co do tego, że „zawiódł rząd”.
- „Kto za to odpowiada? Kto odpowiada za osłonę wywiadowczą? Kto odpowiada za przeciwdziałanie różnego rodzaju patologiom? Kto odpowiada za to, żeby do takich sytuacji nie dochodziło? Jeżeli mówimy o tym, czy państwo działa, czy nie działa, to przekonujemy się o tym właśnie w takich sytuacjach”
- wskazał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.