Polityka

Romanowski przebywa w Naddniestrzu? Szczucki: Byłbym w szoku

„Jeżeli by się to potwierdziło, że przebywa w Naddniestrzu, to byłbym w szoku” – powiedział prof. Krzysztof Szczucki, pytany o doniesienia na temat posła Marcina Romanowskiego.

2 min czytania
Fot. screeenshot: YouTube (Krzysztof Szczucki)
Fot. screeenshot: YouTube (Krzysztof Szczucki)

Portal RMF24 poinformował wczoraj, że poseł Marcin Romanowski skierował do sądu wniosek o „list żelazny”, czyli gwarancję odpowiadania z wolnej stopy, jeżeli dobrowolnie stawi się przed organami ścigania. Wedle ustaleń dziennikarzy, pismo zostało nadane z kontrolowanego przez Rosjan Naddniestrza. 

Do sprawy w programie „Graffiti” na antenie Polsat News odniósł się prof. Krzysztof Szczucki z Rozwoju Plus, który przyznał, że „byłby w szoku”, gdyby poseł Romanowski naprawdę przebywał w Tyraspolu.

- „Wysłanie listu skądś nie musi nic oznaczać. Ktoś inny mógł ten list wysłać. Ale jeżeli by się to potwierdziło, że przebywa w Naddniestrzu, to byłbym w szoku i uważam, że to jest sytuacja dyskredytująca daną osobę w życiu publicznym w ogóle”

- powiedział parlamentarzysta.

- „Tutaj pewnie musimy poczekać na to, aż służby albo ktoś inny na 100 proc. potwierdzi, że on tam jest”

- dodał.

To natomiast, że dotychczas służbom nie udało się ustalić faktycznego miejsca przebywania posła Romanowskiego, w ocenie prof. Szczuckiego dowodzi, iż „państwo znowu jest państwem z tektury”. Jednocześnie zauważył, że cała sprawa może służyć rządowi Donalda Tuska.

- „Pytanie, czy Donaldowi Tuskowi naprawdę zależy na powrocie Romanowskiego? Czy ten taki serial odgrywany, zwłaszcza wtedy, kiedy Tusk ma poważne problemy, jak kilka afer na Dolnym Śląsku, jak wcześniej Szpital Południowy i pewnie kolejne, to taka sytuacja z Marcinem Romanowskim, który skądś tam gdzieś wysyła list, w zasadzie dla rządu jest całkiem dogodna”

- podkreślił.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej