Jednym z tematów, którymi w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi próbowano atakować Karol Nawrockiego, było rzekomo bezprawne korzystanie przez niego z pokoju w kompleksie należącym do gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej, kiedy był jego dyrektorem. Narrację tę ostatecznie podważyła prokuratura, która umorzyła śledztwo w tej sprawie.
- „Przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”
- przekazali śledczy.
W ramach śledztwa przesłuchano 41 świadków. Prokuratura podkreśliła, że ustalono, iż dyrektor muzeum miał prawo udzielać ulg i zwolnień z opłat za korzystanie z apartamentów.
Sam Karol Nawrocki wyjaśniał, że w czasie pandemii dwukrotnie odbywał w apartamencie 10-dniową kwarantannę, pracując w tym czasie zdalnie. Lokal służył ponadto jako miejsce spotkań z gośćmi placówki.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.