Onet przekazał, że informację o tym, iż Berek ma trafić do Trybunału Konstytucyjnego, potwierdził w kilku niezależnych źródłach. Takimi samymi doniesieniami podzielili się OKO.press i Polityka Insight. Koalicja Obywatelska miałaby zaproponować kandydaturę Berka na sędziego TK w miejsce Julii Przyłębskiej, której kadencja kończy się 18 września. OKO.press twierdzi, że Sejm może wybrać byłego ministra już w czasie pierwszego wrześniowego posiedzenia.
Do doniesień tych na antenie TVN24 odniósł się znany z sympatii do obozu władzy prof. Marcin Matczak.
- „Kiedy ja usłyszałem te informacje, to przepraszam, pomyślałem, że to jest jednak kaczka dziennikarska. To trochę tak jak informacja, że pan Kropiwnicki miał być sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Pan doktor Berek jest doskonałym prawnikiem, ale jest człowiekiem Donalda Tuska. Jest prawą ręką Donalda Tuska i cała masa ludzi w Polsce przez 8 lat wychodziła na ulicę w obronie apolityczności Trybunału Konstytucyjnego, czyli sytuacji, w której tam trafiają ludzie, którzy nie mają bliskiej relacji z politykami”
- powiedział prawnik.
Podkreślił, iż „w eter pójdzie informacja, że mimo walki całego społeczeństwa o apolityczność Trybunału Konstytucyjnego, premier Tusk zaproponował swoją prawą rękę jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego”.
- „Cała masa ludzi walczyła o to, żeby takie rzeczy się nie zdarzały, a teraz nagle być może się zdarzą. Więc jeżeli to się zdarzy, to to będzie kpina w pewnym sensie z tych ludzi”
- stwierdził.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.