Polityka

Gawkowski „dyscyplinował” Muska, a hakerzy wykradali dane 19 mln Polaków. Fogiel: Dajemy ministerstwu kilka godzin

Kiedy wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski „dyscyplinował” wczoraj w mediach społecznościowych Elona Muska, hakerzy przeprowadzali atak, w wyniku którego wyciekły dane blisko 19 mln Polaków. Na zdarzenie reagują posłowie opozycji, którzy żądają wyjaśnień od resortu cyfryzacji.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (wPolsce24)
Fot. screenshot: YouTube (wPolsce24)

W wyniku cyberataku na firmę MyDr, zajmującą się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej, przestępcy wykradli dane blisko 19 mln Polaków. W reakcji na kolejną kompromitację państwa na konferencji prasowej przed Ministerstwem Cyfryzacji wystąpili dziś posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy domagają się wyjaśnień od resortu. Politycy opozycji chcą wiedzieć, kiedy resort dowiedział się o ataku, jakie konkretnie działania podjął i jakie planuje dalsze kroki.

- „Dajemy ministerstwu kilka godzin na ustosunkowanie się do tych pytań, na przedstawienie rekomendacji. W przeciwnym wypadku wracamy, będziemy dopytywać, przeprowadzać kontrole poselskie”

- zapowiedział poseł Radosław Fogiel.

Poseł Daniel Milewski zwrócił uwagę, że po ataku można było przynajmniej skierować do Polaków alerty RCB, informujące o tym, w jaki sposób zastrzec numer PESEL.

Rządzący oceniają, że atak nie był wymierzony przez inne państwo. Posłowie PiS wskazują jednak, że może to być ocena przedwczesna, a w najbliższych dniach mogą zacząć wypływać prawdziwe lub sfabrykowane dane medyczne osób publicznych. 

W jaki sposób Polacy mogą dowiedzieć się, czy ich dane zostały wykradzione? Wicepremier Krzysztof Gawkowski polecił korzystanie ze strony bezpiecznedane.gov.pl. Z dostępem do niej jednak – najpewniej w wyniku przeciążenia serwerów – pojawiły się problemy.

- „To jest kompletny brak kompetencji na kilku polach. Wyciek danych, atak hakerski czy atak przeprowadzony z innego ośrodka, nie jest winą rządu, ale wszystko, co dzieje się od tego momentu, a w zasadzie wszystko, co się nie dzieje, to jest już odpowiedzialność rządu, ministra cyfryzacji i premiera Donalda Tuska. A niestety lista zarzutów, lista pytań i lista wątpliwości ciągle się wydłuża”

- podkreślił poseł Fogiel.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej