Ukraina

Skandal! Ambasador Ukrainy zrównuje polskie podziemie z UPA

„Bo prawda jest taka, że i wśród członków UPA byli zbrodniarze, którzy zabijali Polaków. Ale i wśród Polaków, i w polskim podziemiu, była duża ilość tak samo zbrodniczych aktów” – stwierdził ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Defence24)
Fot. screenshot: YouTube (Defence24)

W przeciwieństwie do wielu ukraińskich dyplomatów i polityków, obecny ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zdawał się dotychczas starać ostrożnie wypowiadać w kwestiach związanych z ludobójstwem na Wołyniu. Teraz jednak przygotowuje się do zmiany miejsca pracy z Warszawy na Kijów, gdzie ma zostać wiceministrem spraw zagranicznych, co najwyraźniej wymaga bardziej rygorystycznego trzymania się kursu wyznaczonego jakiś czas temu przez szukającą poparcia w środowiskach nacjonalistycznych administrację Wołodymyra Zełenskiego. Bodnar udzielił wywiadu dla ukraińskiego portalu Europejska Prawda, w którym odniósł się do twierdzeń polskich polityków, wedle których „z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”. Mówił o napięciach w polsko-ukraińskich relacjach, do których doszło po nadaniu przez Zełenskiego imienia „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.

- „Tak naprawdę to ostatnie zaostrzenie nie dotyczyło UPA, lecz prawa do podejmowania (przez Ukrainę - red.) suwerennych decyzji. I właśnie to sprowokowało te zaostrzenia, z którymi mamy dziś do czynienia. Dlatego przede wszystkim kontynuowałbym to, co robimy”

- stwierdził.

Dalej przekonywał, że istotne są „poszanowanie ofiar, ekshumacje po obu stronach granicy, przedmiotowa, a nie polityczna współpraca historyków, która (...) opowiadałaby ukraińskiemu społeczeństwu o skomplikowanych kartach wspólnej historii”.

- „Bo prawda jest taka, że i wśród członków UPA byli zbrodniarze, którzy zabijali Polaków. Ale i wśród Polaków, i w polskim podziemiu, była duża ilość tak samo zbrodniczych aktów”

- stwierdził.

Bodnar zaznaczył, że mimo napięć w kwestiach historycznych, Polska i Ukraina pozostają w dobrych relacjach. Wskazał na przygotowywany w Warszawie 50. pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy.

- „Nie mówimy teraz o tym, bo zagłębiliśmy się w dyskurs historyczny i problem, jak oceniać Banderę. Ale na front realnie napływają pociski, które opłaca strona polska”

- przypomniał.

- „Jeśli nadchodzą odpowiednie zasoby czy sprzęt, który pomaga dziś w obronie kraju, to powinniśmy jedynie dziękować Polsce, a nie szukać przyczyn do kolejnego sporu”

- dodał.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej