Oficjalne wyniki głosowania pokazują, że za rozporządzeniem opowiedziało się 25 państw, w tym Polska; przeciw nie głosował nikt, a Austria i Malta wstrzymały się od głosu.
Teraz wiceminister rozwoju Michał Baranowski przekonuje, że regulacja uderza m.in. w małe firmy prowadzące sprzedaż w innych krajach UE. Polska ma według niego poparcie około 15 państw dla pomysłu czasowego zatrzymania stosowania nowych obowiązków.
Bryłka przypomina: rząd Tuska sam głosował „za”
– Proponujemy zatrzymanie stosowania tego rozporządzenia, czyli „stop the clock” – mówił w Brukseli Baranowski. Jako przykład wskazał małą firmę z Mazur produkującą specjalistyczne żagle. Aby sprzedawać je we Francji, przedsiębiorca musi zarejestrować się na tamtejszym rynku i ustanowić lokalnego przedstawiciela, co generuje dodatkowe koszty.
Do działań rządu ostro odniosła się europoseł Konfederacji Anna Bryłka.
– Teraz polski rząd chce wstrzymać przepisy z kontrowersyjnego rozporządzenia PPWR? Przecież rząd Donalda Tuska w grudniu 2024 je poparł! – napisała.
Dodała:
– Naprawdę, nikt nie był w stanie przewidzieć skutków nowego rozporządzenia opakowaniowego, wystarczyło je przeczytać…
Zobacz wpis w X
Fakty pokazują więc wyraźną zmianę stanowiska: w grudniu 2024 roku Polska poparła PPWR w Radzie UE, a obecnie sama zabiega o wstrzymanie jego stosowania, argumentując, że nowe obowiązki mogą zaszkodzić małym i średnim przedsiębiorstwom.
To kolejne nieprzemyślane działanie rządu Donalda Tuska. Albo próba zamazania obrazu szkodliwych działań wobec polskich przedsiębiorców.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.