W rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Roman Polko odniósł się do doniesień o możliwej rosyjskiej mobilizacji i prowokacjach wymierzonych w państwa bałtyckie oraz do głośnej wizyty szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie.
– Rosji nie stać dziś na atak dywizjami pancernymi. Prowokują poprzez działania o charakterze terrorystycznym, tak jak robili to jeszcze przed tą pełnoskalową agresją na Ukrainie – powiedział gen. Polko.
Jak dodał, zagrożenia ze strony Kremla nie należy jednak lekceważyć.
„To kraj bandycki”
– Jest to kraj bandycki, który będzie tworzyć scenariusze ataków pod obcą flagą – ocenił generał.
Polko zwrócił uwagę, że od kilku tygodni pojawiają się sygnały dotyczące możliwych rosyjskich prowokacji i działań hybrydowych.
– Co najmniej od kilku tygodni słyszymy o przygotowywanych działaniach pod obcą flagą i prowokacjach. Taki sygnał płynął też z CIA – powiedział.
Wskazał również na incydenty z dronami jako przykład sytuacji, które mogą być wykorzystywane do testowania reakcji państw NATO i budowania napięcia.
Ocena gen. Polko wpisuje się w szerszą debatę po niespodziewanej wizycie dyrektora CIA w Moskwie. Choć Donald Trump określił ją jako „w pewnym sensie rutynową”, sama obecność szefa amerykańskiego wywiadu w Rosji wywołała spekulacje dotyczące możliwych ostrzeżeń wobec Kremla i ryzyka dalszej eskalacji w Europie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.