Rosja

Putin odrzuca 60 dni rozejmu. Gotów wstrzymać ataki tylko w dniu wyborów

Kreml odrzucił propozycję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą 60-dniowego pełnego rozejmu, który miałby umożliwić Ukrainie przygotowanie i przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Moskwa deklaruje natomiast, że Władimir Putin byłby gotów nakazać rosyjskim wojskom powstrzymanie się od ataków jedynie w samym dniu głosowania.

2 min czytania
Władimir Putin, wyrzutnia dronów
Władimir Putin, wyrzutnia dronów · fot. Screenshot - YouTube (kremlin, @DefenseHawks)

Zełenski przedstawił propozycję w rozmowie z amerykańską stacją ABC.

– Proszę przekazać Putinowi: dajcie nam dwa miesiące, 60 dni całkowitego zawieszenia broni, i zorganizujemy wybory – powiedział ukraiński prezydent.

ijów zwraca uwagę, że przeprowadzenie wyborów w warunkach trwającej wojny i obowiązującego stanu wojennego jest niemożliwe. Ukraińskie prawo zabrania organizowania wyborów podczas stanu wojennego.

Kreml: „Nie chcemy rozejmu”

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił propozycję 60-dniowej przerwy w działaniach wojennych.

– Zarówno prezydent Putin, jak i urzędnicy na innych szczeblach wielokrotnie mówili, że nie chcemy zawieszenia broni. Chcemy długoterminowego pokoju i jesteśmy gotowi zrobić wszystko, co możliwe, aby go osiągnąć – powiedział Pieskow.

Jednocześnie rosyjska agencja RIA, powołując się właśnie na rzecznika Kremla, podała, że Putin byłby gotów wydać wojsku rozkaz niewykonywania ataków na Ukrainę w dniu wyborów prezydenckich.

To zdecydowanie mniej niż proponuje Kijów. Ukraina domaga się bowiem nie jednodniowej przerwy w ostrzale, ale okresu wystarczającego do przygotowania kampanii, zapewnienia bezpieczeństwa komisjom wyborczym i przeprowadzenia głosowania w kraju pozostającym pod rosyjskim ostrzałem.

Stanowisko Moskwy zwraca uwagę również dlatego, że Rosja od dawna atakuje Zełenskiego argumentem, iż nie przeprowadził wyborów i w związku z tym – według Kremla – utracił legitymację do sprawowania urzędu. Jednocześnie to rosyjska inwazja i obowiązujący w jej następstwie stan wojenny uniemożliwiają organizację normalnego procesu wyborczego.

Kreml deklaruje więc, że chce „długoterminowego pokoju”, ale jednocześnie odrzuca 60-dniowy rozejm, który miałby umożliwić przeprowadzenie wyborów, których sam od Ukrainy od miesięcy się domaga.

Źródło: mp/Reuters, RIA, ABC News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej