Rosja

Moskwa bierze na celownik satelity ICEYE. Niemiecki generał ostrzega też Starlinka

Rosyjska aktywność wojskowa przenosi się coraz wyraźniej także na orbitę. Dowódca niemieckiego komponentu kosmicznego gen. Michael Traut ujawnił, że grupa rosyjskich satelitów wojskowych wykonywała niepokojące manewry w pobliżu satelity fińskiej firmy ICEYE.

3 min czytania
Gen. Michael Traut
Gen. Michael Traut · fot. Screenshot - YouTube (BR24)

Generał ostrzega, że podobne działania mogą w przyszłości zagrozić również wielkim konstelacjom komercyjnym, takim jak Starlink. Sprawa jest szczególnie istotna dla Polski, która wykorzystuje satelity ICEYE do budowy własnych zdolności wojskowego rozpoznania.

Według informacji Reutersa w maju cztery rosyjskie satelity wojskowe Cosmos 2610, 2611, 2612 i 2613 zbliżyły się do komercyjnego satelity radarowego. Amerykańskie Siły Kosmiczne zarejestrowały te manewry, a ICEYE potwierdziła agencji, że chodziło o należący do niej aparat.

Gen. Michael Traut, dowódca niemieckiego Space Command, określił zachowanie rosyjskich satelitów mianem „ścigania” satelity ICEYE.

Fińska firma dostarcza zobrazowania radarowe Stanom Zjednoczonym, państwom sojuszniczym oraz Ukrainie. Jej satelity wyposażone w radar z syntetyczną aperturą SAR mogą obserwować powierzchnię Ziemi również w nocy i przy zachmurzeniu, co czyni je szczególnie przydatnymi w rozpoznaniu wojskowym.

Rosja testuje działania w „szarej strefie”

Traut zwrócił uwagę, że zagrożenie nie musi przyjmować formy bezpośredniego zniszczenia satelity. Rosja może stosować działania znajdujące się poniżej progu otwartego ataku militarnego.

– Bardzo mnie to niepokoi – przyznał niemiecki generał.

Według niego możliwości demonstrowane obecnie przez Moskwę mogłyby zostać wykorzystane przeciwko wielkim konstelacjom, takim jak Starlink. Jednym z hipotetycznych scenariuszy jest wprowadzenie rosyjskiego satelity na tor kolizyjny lub doprowadzenie do powstania odłamków, które zmuszałyby inne satelity do wykonywania manewrów unikowych. Takie działania zużywają paliwo i mogą skracać czas ich funkcjonowania.

Reuters przypomina, że od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie zachodni wojskowi obserwują wzrost rosyjskiej aktywności wymierzonej w systemy kosmiczne. Obejmuje ona zarówno zagłuszanie sygnałów z powierzchni Ziemi, jak i śledzenie satelitów na orbicie.

Prezes ICEYE Rafał Modrzewski przekazał Reutersowi, że firma zdecydowała się przemieścić swój satelitę, a rosyjskie aparaty odpowiedziały kolejnymi manewrami. Jak zaznaczył, coraz bliższe operowanie satelitów może służyć zarówno obserwacji, jak i potencjalnemu wyrządzeniu szkody.

Moskwa nie odpowiedziała Reutersowi na pytania dotyczące opisanych manewrów. Rosyjskie władze już wcześniej ostrzegały jednak, że zachodnie satelity komercyjne wspierające Ukrainę mogą być przez Rosję traktowane jako cele odwetu.

Sprawa ma bezpośrednie znaczenie także dla bezpieczeństwa Polski. W maju 2025 roku Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę na zakup trzech satelitów radarowych ICEYE dla Sił Zbrojnych RP, z opcją pozyskania kolejnych trzech. Wartość całego zamówienia wynosi około 860 mln zł brutto.

W maju 2026 roku system MikroSAR, funkcjonujący jako POLSARIS, został oficjalnie przekazany Siłom Zbrojnym RP. Polska uzyskała dzięki niemu własne zdolności radarowego rozpoznania satelitarnego.

Oznacza to, że działania wymierzone w satelity ICEYE nie są dla Warszawy abstrakcyjnym problemem dotyczącym wyłącznie Ukrainy czy państw zachodnich. Technologie tej samej firmy stały się elementem polskiego systemu bezpieczeństwa i rozpoznania.

Niemcy już przygotowują odpowiedź na nowe zagrożenia. Bundeswehra rozwija satelity inspekcyjne oraz analizuje możliwość stosowania na orbicie środków pozwalających zakłócać wrogą aktywność bez fizycznego niszczenia przeciwnika.

Rosyjsko-zachodnia rywalizacja coraz wyraźniej obejmuje więc nie tylko ląd, morze, powietrze i cyberprzestrzeń, ale również kosmos. A infrastruktura komercyjna, taka jak ICEYE czy Starlink, staje się jednym z kluczowych elementów współczesnego pola walki.

Źródło: mp/Reuters, MON, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej