Tym razem celem było centrum danych w obwodzie kałuskim, na południowy zachód od Moskwy. Yandex potwierdził, że kilka modułów obiektu zostało całkowicie wyłączonych z działania.
Ukraiński producent uzbrojenia Firepoint poinformował, że do ataku wykorzystano drony uderzeniowe FP-1. Firma określiła zaatakowany obiekt jako największe centrum danych Yandexu.
Dzień wcześniej ukraińskie bezzałogowce uderzyły w kolejny ważny obiekt koncernu – centrum danych w Sasowie.
To właśnie tam znajdują się dwa z trzech superkomputerów Yandexu wykorzystywanych do rozwijania modeli sztucznej inteligencji, w tym YandexGPT. Obiekt mieści dziesiątki tysięcy serwerów.
Yandex przyznał po pierwszym ataku, że nie był w stanie określić, czy wyposażenie centrum w Sasowie da się przywrócić do działania.
– Skala uszkodzeń infrastruktury jest nadal oceniana – przekazała firma.
Koncern nie poinformował jednak, czy same superkomputery zostały zniszczone lub uszkodzone.
Rosyjskie superkomputery i chmura pod ostrzałem
Znaczenie obu ataków wykracza daleko poza zwykłe przerwy w działaniu stron internetowych.
Yandex jest jednym z filarów rosyjskiego sektora technologicznego. Firma rozwija wyszukiwarkę, mapy, usługi chmurowe, systemy nawigacji, platformy multimedialne oraz technologie sztucznej inteligencji.
Z infrastruktury Yandex Cloud korzystają również tysiące rosyjskich przedsiębiorstw.
Reuters opisuje przypadek aplikacji randkowej Pulse, której użytkownicy po atakach stracili dostęp do usługi. Właściciel firmy powiedział agencji, że nie był nawet w stanie uzyskać dostępu do kopii zapasowej znajdującej się w chmurze Yandexu.
– Nie mamy potwierdzenia faktycznej utraty danych, ale sytuacja jest poważna – powiedział Aleksandr Sawicki.
Problemy techniczne zgłaszały również inne rosyjskie serwisy, w tym portal nieruchomości Cian, portal książkowy Litmarket, strony Kolei Rosyjskich oraz klubu piłkarskiego Spartak Moskwa.
Akcje Yandexu spadły na moskiewskiej giełdzie o ponad 4 proc.
Wołodymyr Zełenski otwarcie przyznał, że Ukraina odpowiada w ten sposób na rosyjskie ataki na własną infrastrukturę cyfrową.
– Zawsze odpowiadamy lustrzanie – powiedział ukraiński prezydent.
Dzień później potwierdził, że celem ukraińskich dronów było centrum Yandexu w obwodzie kałuskim, określając operację jako odpowiedź „oko za oko”.
Rosja w ostatnich tygodniach również atakowała ukraińskie centra danych i infrastrukturę telekomunikacyjną. Po jednym z takich uderzeń około 100 tys. gospodarstw domowych czasowo straciło dostęp do internetu.
Yandex dysponuje pięcioma dużymi centrami danych. Dwa z nich zostały już zaatakowane.
Firma zapewnia, że próbuje przenosić część obciążenia do pozostałych ośrodków. Analitycy ostrzegają jednak, że jeśli seria ataków będzie kontynuowana, możliwość takiego manewrowania szybko się zmniejszy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.