Afera

Prof. Jędrzejko o RPD: To osoba o głębokim niedouczeniu

„RPD jest osobą o głębokim niedouczeniu pedagogiczno-psychologicznym” – stwierdził prof. Mariusz Jędrzejko. Pedagog skomentował najnowszą burzę wokół Moniki Horny-Cieślak.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (RMF24, Cyprian Majcher)
Fot. screenshot: YouTube (RMF24, Cyprian Majcher)

Zgłoszona przez Koalicję Obywatelską, Nową Lewicę, Polskę 2050 i PSL Monika Horny-Cieślak jest wyjątkowo kontrowersyjnym Rzecznikiem Praw Dziecka. Na początku czerwca była na ustach całej Polski, kiedy najpierw interweniowała w sprawie akcji „lody za pasek”, a później w szokujący sposób próbowała ratować swój wizerunek, publikując zdjęcie z właścicielką lodziarni. Niedługo potem pod adresem RPD pojawiły się znacznie poważniejsze zarzuty. Dziennikarze TVN24 donosili o mobbingu w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.

Wczoraj o Horny-Cieślak ponownie zrobiło się głośno za sprawą publikacji portalu Zero.pl, który opisał szokującą interwencję Rzecznik Praw Dziecka. Monika Horny-Cieślak doprowadziła do odebrania małych dzieci rodzicom i umieszczenia ich w pieczy zastępczej. Weryfikujący decyzje w tej sprawie sąd zdecydował jednak o natychmiastowym powrocie dzieci do rodziców stwierdzając, że działania podjęte wobec rodziny „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”.

Ekspert: To niewłaściwa osoba na tym stanowisku 

Wirtualna Polska poprosiła o komentarz w tej sprawie prof. Mariusza Jędrzejko. W ocenie pedagoga, obecna „RPD jest osobą o głębokim niedouczeniu pedagogiczno-psychologicznym”.

- „I to jest najdelikatniejsze, co mogę powiedzieć. Gdyby to ode mnie zależało, na pewno nie byłaby to osoba na stanowisku, na którym powinna być”

- stwierdził. 

Wszystko zaczęło się od zwrócenia przez Horny-Cieślak uwagi matce, która miała na ulicy szarpnąć dziecko i wulgarnie się odezwać. 

- „Ja takiego zachowania matki nie akceptuję, ale mogło być też tak, że dziecko robiło coś, co zagrażało jego zdrowiu lub życiu - na przykład chciało wbiec pod samochód. Ale nawet jeśli dochodzi do incydentu, to nie interweniuje się w taki sposób”

- podkreślił ekspert.

Ostatecznie dzieci zostały odseparowane od rodziców, co – jak zauważył sąd – może powodować „potężną, trudną do wyobrażenia traumę, której skutki psychologiczne mogą rzutować na całe ich przyszłe dorosłe życie”.

- „Bywają oczywiście sytuacje, w których odebranie dzieci to słuszna decyzja, ale nie zmienia to faktu, że ze względu na ukształtowaną strukturę psychologiczną dziecka trauma pozostaje do końca życia. Jeśli nie zostanie przepracowana przez terapeutę, zaczyna prowadzić do problemów. Rzutuje to na zachowania ryzykowne, problemowe, próby wybielania czynów rodziców czy konflikty z mamą i tatą w nowej rodzinie na zasadzie: »nie jesteście moimi rodzicami«”

- wyjaśnił prof. Jędrzejko.

Źródło: Kobieta.wp.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej