– „Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Sam decyduję o swoim kalendarzu” – podkreślił Nawrocki w rozmowie z dziennikarzami w USA. Dodał, że celem jego spotkań pozostaje interes Polski i Polaków.
„Jedynym kryterium jest dobro Polski”
Prezydent odniósł się w ten sposób do publikacji „Newsweeka” i Radia ZET, według których organizator wydarzenia oferował pakiety sponsorskie sięgające 100 tys. dolarów, a najdroższy miał umożliwiać rozmowę z prezydentem w cztery oczy. Kancelaria Prezydenta i organizatorzy zakwestionowali interpretację, że przedmiotem sprzedaży było spotkanie z Nawrockim.
– „Jedynym kryterium, w którym można umówić ze mną spotkanie, jest dobro Polski” – zaznaczył Nawrocki. Podkreślił też, że za jego kalendarz nie odpowiada „żadna fundacja” ani stowarzyszenie.
Prezydent mówił również o gospodarczym i obronnym celu pobytu w Stanach Zjednoczonych. Oficjalny program wizyty potwierdza jego udział w Polish-American Economic Summit oraz w 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Kancelaria wcześniej zapowiadała, że część wizyty zostanie poświęcona promocji polskich przedsiębiorstw oraz rozmowom dotyczącym bezpieczeństwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.