Dyrektor Biura Obsługi Medialnej Sejmu Lech Sołtys doprecyzował, że formalnie nie chodzi o „zakaz”, ponieważ – jak wyjaśnił – „nie ma takiej funkcji jak zakaz”. Ograniczenie ma obejmować cały teren pozostający pod jurysdykcją Kancelarii Sejmu.
Do awantury doszło w czasie trwających obrad. Kłeczek pojawił się podczas rozmowy Karoliny Opolskiej z Witczakiem, po czym doszło do głośnej wymiany zdań. Hałas był na tyle duży, że zareagował prowadzący posiedzenie wicemarszałek Krzysztof Bosak.
– „Panie redaktorze, panie pośle. Bardzo prosimy (...) o ściszenie głosów” – apelował Bosak. Chwilę później Straż Marszałkowska wyprowadziła dziennikarza Republiki z galerii.
Sam Kłeczek próbował wówczas przedstawić inną wersję wydarzeń.
– „Agresywna postawa posła...” – mówił, zanim został wyprowadzony przez funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej.
Po incydencie Witczak wystąpił o ograniczenie Kłeczkowi prawa wstępu do parlamentu. „To nie dziennikarstwo, tylko awanturnictwo” – ocenił poseł KO, zarzucając dziennikarzowi agresywne zachowanie, zakłócanie pracy Sejmu i ignorowanie wezwań do zachowania porządku.
Kancelaria Sejmu przychyliła się do wniosku. Nie podano natomiast, jak długo ograniczenie wstępu będzie obowiązywać.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.