Problem przemocy istnieje w stopniu śladowym, co potwierdzają policyjne dane. Z tego też względu sposób przedstawienia Polski przez największy niemiecki tabloid jest więc wprost skandaliczny. Tym bardziej warto pamiętać, że podsycanie konfliktu między Polakami i Ukraińcami od lat jest jednym z udokumentowanych celów rosyjskich operacji informacyjnych. Teraz dołącza do tej akcji Berlin.
20 września „Bild” opublikował materiał zatytułowany wprost: „Polscy neonaziści polują na Ukraińców”. Punktem wyjścia tekstu jest brutalne pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu. Sam incydent nie jest wymysłem – policja potwierdziła, że 20-letnia Ukrainka i jej 21-letni partner zostali zaatakowani przez trzech mężczyzn, a w sprawie pojawił się motyw narodowościowy. Dwóch podejrzanych zostało później zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych.
Berlin alarmuje o „brązowej fali”. Moskwa od lat gra na polsko-ukraińskim konflikcie
Problem zaczyna się wówczas, gdy pojedyncze przestępstwa i rosnącą liczbę zgłoszeń przedstawia się jako obraz całego kraju. Biermann pisze, że „neonaziści, chuligani i skrajna prawica” coraz bardziej otwarcie występują przeciwko Ukraińcom, a napięcie coraz częściej przeradza się w przemoc. „Bild” posługuje się przy tym określeniem „brązowa fala”.
Niemiecki dziennik przywołuje dane, według których w pierwszej połowie 2026 roku obywatele Ukrainy złożyli 180 zawiadomień dotyczących przestępstw z nienawiści – o ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Są to dane Komendy Głównej Policji, które wcześniej publikowała „Rzeczpospolita”.
Tu potrzebne jest jednak istotne zastrzeżenie. 180 nie oznacza 180 udowodnionych ataków neonazistów ani nawet 180 prawomocnie stwierdzonych przestępstw. Chodzi jedynie o zawiadomienia i prowadzone sprawy dotyczące podejrzenia czynów motywowanych nienawiścią. Wzrost liczby zgłoszeń jest faktem, ale nie daje podstaw do opisania całej Polski jako kraju, w którym „neonaziści polują na Ukraińców”.
„Bild” cytuje również polskiego reżysera i pisarza Przemysława Wojcieszka, który wyjątkowo ostro ocenia sytuację.
– „Niektórzy ludzie coraz bardziej wariują, atakują dzieci” – mówi Wojcieszek.
Dalej jest jeszcze „mroczniej”, bo czytamy o konsekwencjach ewentualnego dojścia skrajnej prawicy do władzy: „zrobi obrzydliwe rzeczy z Ukraińcami – i wyjdzie z UE”. Jest to jednak opinia Wojcieszka, a nie ustalenie niemieckiego dziennika czy polskich organów ścigania.
Warto tu przypomnieć o działaniach Hitlera wobec Kościoła katolickiego. Znalazł jednego homoseksualnego księdza w całych Niemczech, a następnie oskarżył księży i rozpoczął prześladowania. Metody znajome, prawda?
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.