W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego poseł Konfederacji Sławomir Mentzen postanowił przypomnieć o niemieckich zbrodniach, prezentując wraz z grupą zwolenników przed Bramą Brandenburską w Berlinie tablice z nazwiskami polskich dzieci wymordowanych przez Niemców. „Niemcy zamordowali tysiące dzieci w trakcie Powstania Warszawskiego” – napisano w języku angielskim na przygotowanych transparentach.
Inicjatywa rozwścieczyła niemieckich polityków – zwłaszcza reprezentujących AfD, która w Parlamencie Europejskim jest sojusznikiem Konfederacji.
- „Afroamerykanie Europy kolejny raz marudzą i użalają się. Ci szowiniści odgrywający rolę ofiar niezawodnie produkują największy cringe. A ponieważ brakuje im zupełnie poczucia godności i prawdziwej wielkości, to nawet im nie wstyd. Czy powinniśmy im podarować paczkę chusteczek jako reparacje?”
- napisał na X.com Fabian Keubel.
Zobacz wpis w X
Inicjatywę Mentzena skrytykował również, choć już w zdecydowanie bardziej koncyliacyjnym tonie europoseł Tomasz Froelich.
- „Jeśli ktoś wspomina ofiary we własnej stolicy, nie powinien robić tego w obcej stolicy. Bo w ten sposób wspomnienie szybko degeneruje się w prowokację bez żadnej politycznej wartości – tylko dla paru kliknięć i polubień. Gdy jesteś w Rzymie, zachowuj się jak Rzymianie”
- stwierdził.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.