Polityka

Polacy coraz bardziej sceptyczni ws. pomocy wojskowej dla Ukrainy. Poparcie spadło o ponad 25 punktów

Większość Polaków nadal opowiada się za militarnym wspieraniem Ukrainy, jednak społeczny entuzjazm wyraźnie słabnie. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że różnica między zwolennikami dalszej pomocy a jej przeciwnikami wynosi już tylko siedem punktów procentowych.

3 min czytania
Polska - Ukraina
Polska - Ukraina · fot. Screenshot - YouTube

Za kontynuowaniem wsparcia wojskowego dla Kijowa opowiedziało się 52,2 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest 45,2 proc., a zaledwie 2,5 proc. respondentów nie potrafiło zająć stanowiska. Wynik wskazuje na głęboką polaryzację społeczeństwa: zdecydowane poparcie zadeklarowało 22,6 proc. badanych, natomiast zdecydowany sprzeciw – 23,7 proc.

Skala zmiany staje się szczególnie widoczna po porównaniu obecnych danych z końcem 2022 roku. Wówczas za przekazywaniem Ukrainie broni i uzbrojenia opowiadało się 77,5 proc. Polaków. W ciągu niespełna czterech lat odsetek zwolenników pomocy zmniejszył się więc o ponad 25 punktów procentowych.

Społeczny kredyt zaufania się wyczerpuje

Badanie nie oznacza, że Polacy odwrócili się od Ukrainy. Nadal ponad połowa ankietowanych uważa, że wspieranie jej w wojnie z Rosją leży w interesie Polski. Jednocześnie niemal połowa społeczeństwa chce zakończenia lub ograniczenia pomocy wojskowej. Tak niewielka różnica pokazuje, że stanowisko wobec Kijowa przestało być przedmiotem szerokiego narodowego konsensusu.

„Napięcie na tle historycznym nie zniszczyło przekonania Polaków, że w naszym interesie jest wsparcie militarne dla Ukrainy” – ocenia „Rzeczpospolita”, zwracając jednak uwagę na systematyczny spadek akceptacji dla dalszego przekazywania uzbrojenia.

Podział przebiega również wzdłuż linii politycznych. Według omówienia wyników zwolennicy kontynuowania pomocy częściej popierają ugrupowania obecnej koalicji rządzącej. Przeciwnicy dominują natomiast wśród wyborców opozycji oraz osób, które nie uczestniczą w wyborach. Sondaż pokazuje więc, że stosunek do Ukrainy staje się jednym z głównych punktów politycznego sporu.

Na zmianę nastrojów wpływa kilka nakładających się czynników: przedłużająca się wojna, rosnące koszty wsparcia, spory dotyczące historii, handlu i polityki Kijowa, a także przekonanie części społeczeństwa, że Polska poniosła nieproporcjonalnie duży ciężar pomocy. Nie oznacza to automatycznie poparcia dla Rosji. Dla wielu badanych sprzeciw wobec dalszych dostaw może wynikać z obaw o stan polskich zapasów wojskowych i oczekiwania, że większą odpowiedzialność przejmą inne państwa NATO.

Dyskusję dodatkowo zaostrzyła informacja o przekazaniu Ukrainie części rakiet PAC-3 do systemów Patriot. Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśniał, że decyzja została podjęta po konsultacjach wojskowych oraz na prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie i dowódcy połączonych sił Sojuszu. Minister zapewniał, że każda donacja była poprzedzona oceną Wojska Polskiego i nie mogła naruszać bezpieczeństwa kraju.

MON podał, że łączna wartość zrealizowanych od początku pełnoskalowej wojny donacji wojskowych dla Ukrainy wyniosła 16,45 mld zł. Na lata 2024–2026 przypadało 1,55 mld zł, czyli około 9,4 proc. całej kwoty. Dane te nie obejmują całego kosztu pomocy humanitarnej, socjalnej ani wydatków związanych z przyjęciem uchodźców.

Nową linię sporu wyznaczyła również wypowiedź Przemysława Czarnka. Polityk PiS stwierdził w Telewizji Republika, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w Unii Europejskiej i NATO, aby wywrzeć presję na Kijów.

„Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich” – powiedział Czarnek.

Słowa te spotkały się z reakcją Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS zapowiedział, że wypowiedź zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii. Czarnek później przekonywał, że nie kwestionuje polskiej racji stanu, jaką – w jego ocenie – pozostaje zwycięstwo Ukrainy nad Rosją, lecz domaga się silniejszego uzależnienia dalszej pomocy od postawy władz w Kijowie wobec Polski.

Źródło: mp/Rzeczpospolita, IBRiS, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej