Szokującą narrację w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info w likwidacji uruchomiła znana z absolutnie skandalicznych, nienawistnych, hejterskich i obraźliwych wpisów pod adresem głowy państwa aktorka Joanna Szczepkowska.
– „Prawicowi komentatorzy piszą, że wezwała pani do odsunięcia od sprawowania obowiązków Karola Nawrockiego. Czy to jest taki retoryczny apel?”
– zapytała Aleksandra Pawlicka.
– „Ja po prostu uważam, że Karol Nawrocki nie spełnia warunków konstytucyjnych. W związku z tym bardzo trudno mi jako obywatelce uznać go za prezydenta. Na tym to polega. Natomiast jakie mogą być procedury i czy one są realne, to jest inny temat”
– odpowiedziała Szczepkowska.
Chcą siłą przejąć urząd prezydenta?
Przed kreślonym przez Szczepkowską scenariuszem jeszcze w połowie października przestrzegał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Goszcząc na antenie Telewizji wPolsce24, prezydencki minister zwrócił uwagę na polityczne aspiracje marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, mówiąc o nich w kontekście „ślubowania” sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie.
- „Dlaczego pan Czarzasty tak próbuje siebie kreować jako lidera? Istnieje taka interpretacja, że Trybunał miałby dążyć do tego, aby stwierdzić, że prezydent nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków”
– przestrzegał Marcin Przydacz.
- „A jak nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków, choć prezydent wykonuje swoje obowiązki (…). Ale jeśli można udawać, że kiedy do kolumny, to do prezydenta się ślubuje, to dlaczego nie można udawać, że Trybunał stwierdzi, że niemożliwe jest pełnienie dalszej funkcji prezydenta i wtedy pan marszałek Czarzasty będzie chciał przejąć urząd prezydenta?”
- dodał.