Szokujące

Migranci przed Holendrami w kolejce po mieszkania. „Systemowy rasizm”

Holenderska minister mieszkalnictwa Elanore Boekholt-O'Sullivan wywołała burzę w mediach po wypowiedzi o tym, że młodzi Holendrzy mogą mieszkać z rodzicami. Dziennik De Telegraaf zapytał ją, dlaczego migranci mają pierwszeństwo w dostępie do mieszkań.

1 min czytania
Migranci na łódce
Migranci na łódce · fot. Zdjęcie ilustracyjne Irish Defence Forces via Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Pytanie padło w czasie debaty o kryzysie mieszkaniowym, który najmocniej uderza w młodych ludzi. Dziennikarze zwrócili uwagę, że osoby z przyznanym zezwoleniem na pobyt dostają lokale socjalne na preferencyjnych zasadach. Holendrzy w podobnym wieku czekają na przydział latami.

Minister odpowiedziała, że bez mieszkania migranci zostają w ośrodkach dla cudzoziemców. Stamtąd trafiają na ulicę albo do hotelu dla migrantów. Młodzi Holendrzy są w innej sytuacji.

„Widzimy, że wielu może na szczęście nadal mieszkać z rodzicami” – powiedziała.

Dodała, że jej podstawową zasadą jest dach nad głową dla każdego, kto może i chce mieszkać w Holandii.

Krytycy przywołują dane najnowszego raportu holenderskiego instytutu EBI. Według nich migranci stanowili największy odsetek osób wprowadzających się do nowych mieszkań. Zajmują też 44 procent z 2,2 miliona lokali socjalnych w kraju.

Ostrą krytykę wygłosiła komentatorka i aktywistka Eva Vlaardingerbroek. Nazwała politykę państwa „systemowym rasizmem” wobec białych. Twierdzi, że od 2015 roku migracja wygenerowała 60% popytu na mieszkania. Według niej 25-letni Syryjczyk, który przyjechał z rodzicami, trafia na początek kolejki, gdy chce się wyprowadzić. Rówieśnik z Holandii czeka 10 lat lub dłużej.

Źródło: wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej