Szokujące

Postęp po francusku. Do tego doprowadziła skrajna lewica

Francja płonie. Media społecznościowe zalewają kolejne nagrania, obrazujące skutki skrajnie lewicowych ideologii.

1 min czytania
Fot. screenshot: X.com (@KonradBerkowicz)
Fot. screenshot: X.com (@KonradBerkowicz)

Po protestach uczniów, wczoraj we Francji odbyły się protesty przeciw rosnącym kosztom życia, które przerodziły się w brutalne zamieszki. Łącznie policja zatrzymała 1200 osób. W Limoges spłonął zabytkowy ratusz. W Marsylii uczestnicy protestów wdarli się do ratusza i go dewastowali. W Lyonie podpalono miejskie biuro turystyczne. 

Premier Sébastien Lecornu, oskarżając o wzniecenie zamieszek „skrajną lewicę” i przestępców zapewnił, że rząd nie da się zastraszyć.

- „Tym, którzy ewidentnie chcą wykorzystać tę przemoc jako »rozgrzewkę« przed wyborami prezydenckimi, mówię jasno: nie damy się zastraszyć. Nikt nie narzuci swojej agendy politycznej za pomocą przemocy”

- oświadczył w mediach społecznościowych. 

Postęp po francusku

Na jedno z nagrań z tych wydarzeń uwagę zwrócił poseł Konrad Berkowicz. To fragment relacji z Paryża realizowanej przez dziennikarkę hiszpańskiej telewizji TVE. Przygotowująca materiał w stolicy Francji reporterka musi występować w kasku i kamizelce, jakby była korespondentką wojenną. W pewnym momencie w kadr wchodzi jej grupa młodych, czarnoskórych mężczyzn. Jeden z nich wykonuje gesty podrzynania gardła i strzelania z broni. 

– „Dziennikarka TVE (ubrana jak w strefie konfliktu zbrojnego), relacjonuje z Paryża. W tym czasie grupa Maghrybeczyków ją napastuje, robi kamerze znak przecięcia gardła i przerywa transmisję. Proszę bardzo - oto postęp”

- napisał poseł Berkowicz.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej